
Wędkarstwo? Mężczyzna, termos, krzesełko i kilka godzin ciszy nad wodą. Beata Wojewoda burzy ten obrazek. 30-latka w sieci pokazuje wielkie sumy, samotnie rusza nad Wisłę, która kiedyś omal jej nie zabiła, i regularnie czyta, że kobieta takich ryb sama łowić nie może. Ktoś stwierdził nawet, że pod wodą podczepia je płetwonurek. – Ile bym ich nie złowiła, ciągle będzie mi umniejszane – mówi Beata.



















