
Potrzeba było dwóch miesięcy, by zdymisjonowana bohaterka afery w Szpitalu Południowym, wiceprezydent Warszawy Aldona Machnowska-Góra dostała nowe stanowisko w państwowej instytucji. Ma zostać wicedyrektorką Narodowego Centrum Kultury. Błyskawiczny powrót na publiczną posadę już wywołuje polityczną burzę. – Mamy do czynienia z brudną wspólnotą, z systemem, który sam się reprodukuje i jest odporny na demokrację – komentuje Piotr Gliński.





















