global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Koniec podniebnej akcji wojska. Ujawniono powód poderwania Mi-24

mi24cp_modified
Podejrzenie naruszenia przestrzeni powietrznej. Wojsko wysyła śmigłowiec. (fot. Cezary Piwowarski / WikimediaCommons)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o zaobserwowaniu niezidentyfikowanego obiektu nadlatującego z kierunku Białorusi. W celu weryfikacji zapisów systemów radiolokacyjnych w rejon skierowany został wojskowy śmigłowiec. Okazało się, że za incydent odpowiadało duże stado ptaków, którego przelot został zarejestrowany przez systemy obserwacji przestrzeni powietrznej.

  • „W związku z podejrzeniem naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez niezidentyfikowany obiekt nadlatujący z kierunku Białorusi, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, poprzez Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego, prowadzi czynności sprawdzające” – poinformowano na profilu Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Ził Zbrojnych w serwisie X.
  • Jak przekazał na antenie Polsat News rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski, trwają czynności sprawdzające, a w rejon możliwego zdarzenia został skierowany dyżurny śmigłowiec Mi-24.
  • Okazało się, że systemy lokacyjne wykryło duże stado ptaków, a zagrożenia naruszenia przestrzeni powietrznej nie zaobserwowano.

„Czynności sprawdzające dotyczące podejrzenia naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej zostały zakończone. W wyniku przeprowadzonej weryfikacji ustalono, że zarejestrowane przez systemy radiolokacyjne wskazania nie były związane z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej” – czytamy w komunikacie DORSZ. 

„Ich przyczyną było duże stado ptaków, którego przelot został zarejestrowany przez systemy obserwacji przestrzeni powietrznej. Nie odnotowano zagrożenia dla bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej” – dodano.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

We wcześniejszym komunikacie armia przekazała, że w ostatnich godzinach nie obserwowano aktywności lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej związanej z uderzeniami na cele znajdujące się na terytorium Ukrainy.

„Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na bieżąco monitoruje sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do realizacji powierzonych zadań” – podkreślono.

Podejrzenie naruszenia przestrzeni powietrznej. DORSZ ujawnia szczegóły

Po pierwszym komunikacie Rzecznik Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych podpułkownik Jacek Goryszewski, mówił w niedzielę w Polsat News, że ograniczona została część przestrzeni powietrznej na wschód od Lublina, do granicy kraju.

– Trwają tam czynności sprawdzające, operuje nasz śmigłowiec – powiedział Goryszewski.

Zaznaczył, że niezidentyfikowany obiekt wykryły polskie systemy radiolokacyjne, prowadzone działania mają na celu potwierdzenie charakteru zarejestrowanego obiektu, a także wykluczenie m.in. możliwości, że zarejestrowany sygnał był efektem zjawisk lub anomalii meteorologicznych.

Drony czy duże okręty i czołgi dla polskiej armii? Budzisz: Jest kłopot z recepcją zmian na wojnie

Z kolei rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin Piotr Jankowski poinformował w niedzielę PAP, że przestrzeń powietrzna jest zamknięta od godz. 12:45, ale częściowo.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

– Na razie nie ma to wpływu na planowane operacje lotnicze – zaznaczył.

Jak dodał, odleciał samolot do Burgas; według rozkładu to godz. 12:15. Na godz. 14:30 planowany jest przylot samolotu z Warszawy.

Zobacz również:

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px