global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Prezes NBP o pomyśle SAFE 0 proc. „Zrobimy ten zysk bardzo duży”

Prezes NBP Adam Glapiński odniósł się do perspektyw dla stóp procentowych i pomysłu polskiego SAFE 0 proc.
Prezes NBP Adam Glapiński odniósł się do perspektyw dla stóp procentowych i pomysłu polskiego SAFE 0 proc. (fot. Rafał Guz, Tytus Żmijewski / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

– Jakieś chmury czarne się zebrały i teraz jest pytanie, czy one szybko się rozpłyną, czy nie – tak o potencjalnych skutkach wojny na Bliskim Wschodzie dla inflacji i wzrostu PKB w Polsce mówił prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej poświęconej ocenie bieżącej sytuacji ekonomicznej. Odniósł się też do polskiego SAFE 0 proc. i wyjaśnił, jak widzi rolę NBP w tym projekcie.

Prezes NBP Adam Glapiński zabrał głos dzień po tym, jak zakończyło się dwudniowe decyzyjne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, na którym dokonano obniżki stóp procentowych o 0,25 pkt. proc. W efekcie stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 3,75 proc. 

W komunikacie po posiedzeniu Rady zaakcentowano, że w świetle tego, jak kształtuje się obecnie inflacja w Polsce i jakie są perspektywy dla ścieżki dynamiki cen konsumenckich w kolejnych kwartałach, dostosowanie poziomu stóp procentowych było uzasadnione. Jednocześnie Rada zwróciła uwagę na nowe ryzyka dla perspektyw inflacji, które zrodził wybuch wojny na Bliskim Wschodzie i drożejące surowce energetyczne.

Stopy procentowe w Polsce w dół. Mamy wyliczenia, o ile spadnie rata kredytu

Adam Glapiński o inflacji

Prezes NBP nawiązał do kwestii inflacji i tego, jak wpłynęła ona na optykę Rady na marcowym posiedzeniu. Przywołał w tym kontekście najnowszą projekcję makroekonomiczną NBP, która zakłada utrzymanie się inflacji w celu banku centralnego w horyzoncie najbliższych 3 lat. Cel inflacyjny NBP to wskaźnik cen konsumenckich na poziomie 2,5 proc. w ujęciu rok do roku, z dopuszczalnym odchyleniem o 1 punkt procentowy „w górę” lub „w dół”, co daje przedział 1,5–3,5 proc. (tzw. zakres tolerancji).

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

– Według wstępnych danych GUS, w styczniu inflacja wyniosła tylko 2,2 proc. W efekcie od ponad pół roku jest ona zgodna z celem NBP, a ostatnio spadła nawet poniżej środka celu NBP – powiedział na początku swojego wystąpienia Adam Glapiński.

– Powrót inflacji do niskiego poziomu jest stały. Według tej projekcji inflacja aż do końca 2028 r. ma pozostać zgodna z celem NBP – dodał.

Prezes NBP podkreślił, że poprawiły się perspektywy inflacji bazowej (tj. z wyłączeniem cen żywności i energii). Mówił też o tym, że niskiej inflacji w kolejnych latach sprzyjać będzie m.in. mniejsza presja na wzrost cen wynikająca z hamowania tempa wzrostu wynagrodzeń w Polsce. Zauważył jednocześnie, że tanie towary napływające z Chin (Państwo Środka szuka nowych rynków zbytu w efekcie wojny celnej z USA) obniżają inflację w całej Europie, w tym w Polsce, choć jednocześnie ten napływ uderza w perspektywy wzrostu PKB.

Adam Glapiński zauważył też, że redukcja stóp procentowych o 2 pkt proc. (o tyle łącznie spadły one od początku 2025 r.) zmniejszyła o ok. 28,5 mld zł w ciągu następnych dwóch lat koszt obsługi długu publicznego. – To jest nasz wkład i to jest duża ulga dla finansów publicznych, choć oczywiście nie jest to celem NBP.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

 

RPP wobec wojny na Bliskim Wschodzie

Szef banku centralnego przeszedł następnie do oceny bieżących zagrożeń dla ścieżki inflacji wynikających z wojny na Bliskim Wschodzie. Wskazał na wzrost cen paliw i możliwy kryzys energetyczny, który „podbije ceny”, ale z drugiej strony „zadziała przeciwinflacyjnie” poprzez negatywny wpływ na koniunkturę i wzrost PKB.

To miał być rok przyspieszenia. Czy wojna na Bliskim Wschodzie uderzy w polską gospodarkę?

W związku z narastającą niepewnością Glapiński podkreślił, że RPP będzie podejmować dalsze decyzje w zależności od napływających danych. – Choć ropa i gaz podrożały, to nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja w przyszłości. 

– Dlatego też Rada nie zapowiada żadnych dalszych decyzji – zaznaczył, zapewniając, że organ będzie nadal monitorować wpływ wydarzeń na Bliskim Wschodzie na inflację.

– Jakieś chmury czarne się zebrały i teraz jest pytanie, czy one szybko się rozpłyną, czy nie. Nie mamy pojęcia, dlatego zachowujemy dużą wstrzemięźliwość wypowiedzi i przewidywania tego, co może być w najbliższym czasie – stwierdził Adam Glapiński.

W dalszej części wystąpienia, dopytywany o dalsze perspektywy dla stóp procentowych, podkreślił, że wszystko zależy od tego, jak długo potrwa wojna w rejonie Zatoki Perskiej. – Jeśli dwa miesiące i się to uspokoi – daj Bóg – to wracamy do starego scenariusza (…), że będzie jeszcze obniżka – powiedział, dodając, że w Polsce nadal jest dość wysoka realna stopa procentowa.

REKLAMA
article/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Zapewnił, że eksperci NBP już przeliczają, na ile wzrost cen surowców energetycznych i globalnych stawek frachtu wpłynie na inflację w Polsce. Jak przekazał, „wstępne przymiarki” pokazują, że ten wpływ nie byłby „dramatyczny”.

Glapiński o „polskim SAFE 0 proc.”

Prezes NBP był też dopytywany o potencjalny udział banku centralnego w programie „SAFE 0 proc.”, którego zręby zarysował na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Karolem Nawrockim. Jak stwierdził, przegląd komentarzy medialnych po tej konferencji był dla niego „niezłą lekturą kabaretową”.

– Właściwie nic konkretnego jeszcze nie przedstawiłem, a mimo to jakiś długi korowód, jakaś kohorta ekonomistów, a przede wszystkim polityków, się na ten temat wypowiada – stwierdził.

Adam Glapiński podsumował następnie to, co jego zdaniem powinna wiedzieć opinia publiczna na temat „polskiego SAFE 0 proc.” – Po pierwsze, potrzebna jest koordynacja działań nad docelowymi rozwiązaniami, dlatego prezydent i rząd jako pierwsi powinni poznać te rozwiązania.

– Po drugie, my ze swej strony zapewniamy (...), że nasze ewentualne działania będą realizowane ściśle w granicy naszego mandatu i obowiązujących nas przepisów prawa – dodał.

Podkreślił, że NBP zamierza „prowadzić takie działania, które nie będą prowadzić do uszczuplenia posiadanych przez nas rezerw dewizowych”. Zaznaczył, że jeśli stabilność cen nie jest zagrożona, a tak jest obecnie, to bank centralny może zająć się swoim drugim zadaniem – wspieraniem polityki gospodarczej rządu.

REKLAMA
article/x05Maksymalny rozmiar: 728px/90px

 

 

 

Kiedy szczegóły ws. „SAFE 0 proc.”?

Odróżnił przy tym zamiar przekazania zysku do budżetu państwa od potencjalnej nowej inicjatywy ustawodawczej, która pozwoliłaby, żeby środki z banku centralnego były jeszcze lepiej wykorzystywane.

– My byśmy chętnie widzieli taką inicjatywę ustawodawczą (...), żeby zysk z NBP, który trafia do rządu, był umieszczany jako przychód Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych – wskazał.

Glapiński wskazał, że NBP byłby w stanie przekazywać na wsparcie wydatków na obronność kilkadziesiąt miliardów złotych rocznie – i właśnie dlatego nowe rozwiązania legislacyjne pozwalające na przekazanie tych pieniędzy do MON czy Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych są pożądane.

REKLAMA
article/x06Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Jak dodał, NBP nie proponuje obecnie niczego, co byłoby wbrew prawu, ale w kancelarii prezydenta są obecnie prowadzone prace, które mają zagwarantować jeszcze lepsze wykorzystanie środków z NBP.

– Zrobimy ten zysk bardzo duży, takimi niestandardowymi metodami, które możemy jednorazowo zrobić, nie uszczuplając rezerw – zapewnił, znów odnosząc się do projektu „SAFE 0 proc.” i udziału NBP w tym projekcie.

Pytany o to kiedy opinia publiczna pozna szczegóły, powiedział, że już w tym tygodniu eksperci z NBP będą kontaktować się z ekspertami strony rządowej, MFiG i MON. Dodał, że przekazane na wsparcie finansowania zbrojeń środki z NBP „nie naruszą polskiego ratingu”.

 

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px