global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
Świat

Indo-Pacyfik: czeska strategia i polska improwizacja?

Indo‑Pacyfik przestał być odległym kierunkiem egzotycznej dyplomacji – dziś realnie wpływa na bezpieczeństwo, gospodarkę i pozycję Polski. Podczas gdy Czechy konsekwentnie realizują własną strategię wobec regionu, Warszawa wciąż działa improwizacyjnie, reagując raczej na decyzje sojuszników niż realizując własny plan.

Antoni Łukasik
Opinia autorstwa: Antoni Łukasik
23.04.2026
9 min
Przyjęta 3 marca 2026 roku przez Radę Ministrów „Strategia polskiej polityki zagranicznej na lata 2026–2030” ujmuje Indo-Pacyfik jako jeden z kierunków działań w regionach pozaeuropejskich, zdawkowo określając go jako obszar o rosnącym znaczeniu dla bezpieczeństwa Polski i Europy. (fot. gov.pl)
TYLKO NA
  • Polska intensyfikuje kontakty z Koreą Południową i Japonią, ale bez jasno zdefiniowanej strategii wobec Indo‑Pacyfiku działania te pozostają punktowe.
  • Przykład Czech pokazuje, że nawet państwo o ograniczonych zasobach może skutecznie łączyć narrację opartą na wartościach z twardymi interesami gospodarczymi, m.in. na Tajwanie.
  • Region Indo‑Pacyfiku ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa Polski – od łańcuchów dostaw technologii po wpływ na kryzysy migracyjne i konflikty zbrojne.
  • Brak spójnej strategii oznacza utratę możliwości efektywnego kształtowania relacji z Chinami, USA i partnerami azjatyckimi, a w dłuższej perspektywie – osłabienie pozycji Polski w globalnej polityce.

W połowie kwietnia premier Donald Tusk odwiedził Koreę Południową i Japonię. Większość azjatyckich mediów podała skrótowe informacje o wizycie, podsumowując rolę Polski w regionie jako państwa „podobnie myślącego”.

Czy na samym myśleniu ma się skończyć? Dlaczego Czechy – państwo bez dostępu do morza – posiadają własną strategię działań na Indo-Pacyfiku, a Polska wciąż jej nie ma?

Wizyta bez strategii?

Sama wizyta premiera Tuska, choć poprawna i potrzebna, w gruncie rzeczy uwidacznia głębszy problem: Polska w dalszym ciągu nie posiada spójnej strategii wobec Indo-Pacyfiku, a co za tym idzie – działa w tym regionie reaktywnie i punktowo, powielając ramy wyznaczane przez Unię Europejską lub Stany Zjednoczone. Warto więc zadać pytanie nie tylko o sens tej wizyty, lecz także o jej konkretny bilans – jakie działania faktycznie udało się zrealizować i czy są one elementem szerszego planu?

REKLAMA
feuilleton/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Korea – partnerstwo z marżą

Relacje Polski z Koreą Południową od 2022 roku napędza przede wszystkim przemysł zbrojeniowy, uzupełniany konsultacjami w zakresie bezpieczeństwa na Półwyspie Koreańskim. Polska przez lata korzystała z tzw. „dywidendy komunistycznej”, będąc obecnie jednym z nielicznych krajów posiadających relacje dyplomatyczne z Koreą Północną, co umożliwiało prowadzenie operacji wspierających m.in. amerykańskich sojuszników na trudnym terenie.

Przyjaźń ma jednak swoją cenę. Za kadencji Mariusza Błaszczaka MON podjęło kontrowersyjną decyzję o zaciągnięciu kredytów w Korei Południowej na zakup czołgów K2 Black Panther oraz armatohaubic K9 Thunder. Koszt tych zobowiązań szacuje się na około 5–6 proc. rocznie, przy czym dokładne warunki pozostają niejawne.

REKLAMA
feuilleton/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Dla porównania finansowanie amerykańskie oscyluje wokół 4,2 proc., a unijny program SAFE – około 3 proc. Zwolennicy tej transakcji wskazują na czas realizacji – sprzęt koreański był dostępny praktycznie od ręki, w przeciwieństwie do wieloletnich harmonogramów dostaw oferowanych przez partnerów amerykańskich i niemieckich.

Japonia – rolnictwo, kosmos i brak wyraźnych priorytetów

W większej części wizyta w Japonii miała powściągliwy charakter, zgodny z lokalną kulturą – podpisano umowy o zabezpieczeniach społecznych, zainicjowano dialog między agencjami kosmicznymi oraz podpisano memorandum o współpracy rolnej. Ten ostatni aspekt dotyczy japońskiego priorytetu bezpieczeństwa łańcuchów dostaw w kontekście napięć z Chinami.

Dopiero na dalszym planie pojawił się potencjał głębszej współpracy. Polska posiada doświadczenie w reagowaniu na zagrożenia hybrydowe, w tym cyberataki i dezinformację rosyjską. Tymczasem Japonia coraz wyraźniej identyfikuje podobne wyzwania – zarówno w kontekście Tajwanu, jak i Korei Północnej – czego wyrazem są przyjęte w 2026 roku rozwiązania wzmacniające japońskie struktury wywiadowcze.

Jednak czy za wizytą polskiego premiera stoi spójna koncepcja działania, czy raczej zbiór doraźnych decyzji? Pojawia się szersze pytanie – o znaczenie całego regionu dla Polski i o to, czy obecna aktywność nie powinna zostać osadzona w bardziej spójnych ramach.

REKLAMA
feuilleton/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Indo-Pacyfik a sprawa polska

Obszar Indo-Pacyfiku obejmuje blisko 60 proc. światowej populacji, skupiając najszybciej rosnące gospodarki i kluczowe szlaki handlowe. Jest on znacznie bliżej, niż sugeruje mapa. Znaczna część elektronicznych komponentów wykorzystywanych w dronach po obu stronach frontu rosyjsko-ukraińskiego produkowana jest w Azji. Biorąc pod uwagę incydenty związane z wlotem rosyjskich dronów na terytorium Polski, nietrudno zauważyć, że azjatyckie komponenty zbrojeniowe już do Polski trafiają – i to nie jako efekt naszych zakupów.

Ponadto niektóre problemy, choć dotyczą bezpośredniego otoczenia Polski, mogą znajdować swoje rozwiązania poza regionem. Dobrym przykładem jest sytuacja z czerwca 2024 roku, kiedy Andrzej Duda podczas wizyty w Chinach poruszył w rozmowie z Xi Jinpingiem kwestię kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią.

Jak wynika z doniesień agencji Reuters, wątek ten miał być powiązany z szerszym kontekstem handlu i połączeń transportowych między Chinami a Europą. Sceptycy wskazują jednak, że dla Chin korytarz kolejowy przez Białoruś stanowi jedynie fragment większej sieci logistycznej, a jego znaczenie w skali globalnej jest ograniczone. Niezależnie od tego z dostępnych analiz wynika, że w kolejnych tygodniach odnotowano wyraźny spadek liczby prób nielegalnego przekroczenia granicy. 

REKLAMA
feuilleton/x05Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Nowe otwarcie na linii Węgry-Ukraina? Ekspert: Magyar będzie pokazywał swoją asertywność

Polska powinna zacząć wyciągać wnioski. W tym kontekście nasuwa się powiedzenie: Po czym poznać dobrego dyplomatę? Gdy idzie po schodach, trudno powiedzieć, czy idzie w górę, czy w dół. Niejednoznaczność długo uchodziła za atut. Jednak czasy smokingowej dyplomacji rodem z Kongresu Wiedeńskiego wydają się dziś definitywnie zamknięte. Brak strategii wobec Indo-Pacyfiku nie oznacza neutralności – oznacza brak strategii wobec świata.

Czego możemy nauczyć się od Czechów?

Warto spojrzeć na sąsiednie kraje i brać z nich przykład, chodzi o Czechy. Dokument zatytułowany „Strategia Republiki Czeskiej na rzecz współpracy z regionem Indo-Pacyfiku” został opublikowany w październiku 2022 r. i uwzględniono w nim łącznie 17 głównych celów, do osiągnięcia których będzie zmierzał czeski rząd.

W marcu 2026 roku były szef czeskiego MSZ w latach 2021–2025 – Jan Lipavský, który nadzorował tworzenie czeskiej strategii wobec Indo-Pacyfiku, odwiedził Tajwan. Czechy są dziś jednym z najbardziej aktywnych państw europejskich na wyspie, prowadząc w Tajpej własne think tanki oraz aktywną dyplomację kuluarową. Podczas spotkania z zagranicznymi korespondentami, organizowanego przez European Values Center for Security Policy, odniósł się do motywów stworzenia czeskiej strategii.

REKLAMA
feuilleton/x06Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Wskazał, że jej warstwa narracyjna opiera się na podejściu opartym na wartościach, zakorzenionym w dziedzictwie Václava Havla, które Czechy aktywnie wykorzystują także jako element budowania swojej rozpoznawalności w Azji – m.in. poprzez odwołania do jego spotkań z Dalajlamą. Skuteczna narracja wygląda nieco inaczej w przypadku wizyt Lecha Wałęsy na Tajwanie.

Jednocześnie były szef MSZ podkreślił, że za decyzją o sformułowaniu strategii stoją przede wszystkim wymierne interesy gospodarcze. Kuluarowe działania w Tajpej, będące elementem szerszej strategii wobec Indo-Pacyfiku, przynoszą Czechom konkretne korzyści. Według danych cytowanych przez „The Economist” eksport dronów z Tajwanu do Czech wzrósł z poziomu marginalnego do około 20 tys. miesięcznie w październiku ubiegłego roku, a następnie do 40 tys. w styczniu 2026 r.

Ta perspektywa dobrze pokazuje różnicę podejścia: o ile odwołania do wartości pozostają politycznie istotne, o tyle realnym fundamentem relacji są pragmatyzm i interesy gospodarcze. Kluczowa jest również umiejętność lewarowania. W czeskim ujęciu rozwijanie relacji z Tajwanem nie jest wyłącznie gestem politycznym, lecz elementem budowy pozycji negocjacyjnej wobec Chin.

REKLAMA
feuilleton/x07Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Jest decyzja ws. unijnej pożyczki dla Ukrainy. Będzie też 20. pakiet sankcji na Rosję

Jak podkreślał Lipavský – napięcia mogą zostać przekształcone w konkretne korzyści – ofensywne działania kreują przestrzeń do potencjalnych ustępstw. Doświadczenie Czech pokazuje więc, że nawet państwo o ograniczonych zasobach jest w stanie wypracować spójne ramy działania.

Indo-Pacyfik – szansa na odrodzenie V4?

Zdaniem Lany Pedisić, chorwackiej badaczki związanej z tajwańskim Narodowym Instytutem Obrony i Polityki Bezpieczeństwa (INDSR), zajmującej się strategiami państw Europy Środkowej wobec Tajwanu, potencjalne zwycięstwo Pétera Magyara na Węgrzech może być punktem zwrotnym dla reaktywacji Grupy Wyszehradzkiej V4. 

Chodzi o próbę stworzenia regionalnej strategii wobec Indo-Pacyfiku. W jej ocenie, przy coraz bardziej transakcyjnym podejściu USA, taki blok mógłby wzmocnić pozycję negocjacyjną regionu wobec Chin i jednocześnie otworzyć dodatkową przestrzeń rozmów z Waszyngtonem.

Nie bez znaczenia jest tu sposób działania Chin. Rzadko traktują one pojedyncze państwa jako równorzędnych partnerów. Nawet wobec Niemiec czy Francji zachowują dystans. Preferują rozmowę z większymi blokami, które dają skalę i realny wpływ.

Dlatego państwa Europy Środkowo-Wschodniej, jeśli chcą być traktowane poważnie, muszą wyjść poza indywidualne działania i wypracować wspólną politykę wobec Indo-Pacyfiku – zachowując regionalne interesy, które często umykają w strategiach UE i NATO, a jednocześnie zyskując siłę wspólnego bloku.

Ekspansywna obecność chińskich technologii nie dotyczy tylko Węgier za kadencji Viktora Orbána. Obejmuje także Serbię, gdzie – jak wskazują dziennikarskie śledztwa – Belgrad we współpracy z Huaweiem rozwija system tysięcy kamer miejskiego monitoringu nadzorującego obywateli. To pokazuje, że Indo-Pacyfik przestaje być abstrakcyjnym pojęciem, a staje się realnym czynnikiem kształtującym sytuację w Europie.

REKLAMA
feuilleton/x08Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Obecnie przyjęta 3 marca 2026 roku przez Radę Ministrów „Strategia polskiej polityki zagranicznej na lata 2026–2030” ujmuje Indo-Pacyfik jako jeden z kierunków działań w regionach pozaeuropejskich, zdawkowo określając go jako obszar o rosnącym znaczeniu dla bezpieczeństwa Polski i Europy. Być może warto wyraźniej artykułować własne plany wobec regionu, skoro region już wdraża swoje plany wobec Polski?

Źródło: Zero
Antoni Łukasik
Antoni ŁukasikDoktorant nauk politycznych i filozofii na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie przebywa na stypendium naukowym w Tajwanie, gdzie w ramach National Taiwan University, zajmuje się badaniem narracji geopolitycznych i demokratyzacji. Absolwent ekonomii na SGH oraz filozofii w ramach MISH UW - autor zewnętrzny
REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px