global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Kolejna odsłona sporu o sądy. TSUE zbada status tzw. neosędziów

Prawo europejskie, TSUE
(fot. Shutterstock / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

W Luksemburgu znów wraca temat, który od lat dzieli polski wymiar sprawiedliwości. Trybunał Sprawiedliwości UE zajmie się statusem tzw. neosędziów w Sądzie Najwyższym i legalnością obsady jego kierownictwa. Stawka jest wysoka – chodzi o to, czy wyroki wydawane w takich składach spełniają standardy niezależnego sądu wymagane przez prawo unijne.

  • 16 marca 2026 r. w Luksemburgu odbędzie się rozprawa przed TSUE dotycząca statusu tzw. neosędziów w Sądzie Najwyższym.
  • Spór dotyczy tego, czy osoby powołane w kwestionowanej procedurze mogą zasiadać w składach orzekających SN.
  • Trybunał rozważy również, czy takie osoby mogą pełnić funkcje kierownicze w SN. Chodzi m.in. o stanowiska I prezesa, prezesów izb i przewodniczących wydziałów.

TSUE znów zajmie się statusem neosędziów w Sądzie Najwyższym

W poniedziałek 16 marca 2026 r. w Luksemburgu odbędzie się rozprawa przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotycząca jednego z najbardziej spornych elementów reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości – statusu tzw. neosędziów w Sądzie Najwyższym oraz legalności obsady stanowisk kierowniczych w tej instytucji.

Trybunał ma odpowiedzieć na pytania, czy w składach orzekających SN mogą zasiadać osoby powołane w procedurze, której prawidłowość jest kwestionowana. Chodzi przede wszystkim o nominacje dokonane na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej ustawą z 8 grudnia 2017 r.

Sędziowie TSUE przeanalizują także sytuacje, w których powołania nastąpiły mimo wcześniejszego wstrzymania uchwał KRS przez Naczelny Sąd Administracyjny. W praktyce chodzi o ustalenie, czy osoby wybrane w takiej procedurze mogą brać udział w rozpoznawaniu spraw przez Sąd Najwyższy.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Spór o to, kto może kierować Sądem Najwyższym

Zakres sprawy jest jednak szerszy. Trybunał ma również ocenić, czy osoby powołane z uchybieniami mogą pełnić funkcje w kierownictwie SN – takie jak I prezes, prezesi izb czy przewodniczący wydziałów.

Kluczowe jest także pytanie o ich uprawnienia administracyjne. Chodzi m.in. o to, czy prezesi izb wybrani w kwestionowanej procedurze mogą wyznaczać składy orzekające. Od tej odpowiedzi zależy ocena wielu postępowań prowadzonych w ostatnich latach.

Jeżeli bowiem osoba powołana z uchybieniami wskazuje skład sędziowski, pojawia się wątpliwość, czy taki sąd spełnia kryteria niezależności i bezstronności wymagane przez prawo UE.

Czy sędzia może odmówić udziału w takim składzie

Trybunał ma też rozstrzygnąć, czy sędzia Sądu Najwyższego ma prawo – a nawet obowiązek – odmówić udziału w składzie, w którym większość stanowią tzw. neosędziowie. Taka decyzja miałaby zapobiec wydaniu wyroku przez sąd uznany za nie niezawisły.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Sprawa ma długą historię. Jej początki sięgają 2018 r., kiedy pytania prejudycjalne do TSUE skierował ówczesny sędzia Waldemar Żurek z Sądu Okręgowego w Krakowie, dziś minister sprawiedliwości.

Trybunał zajmował się już tym sporem wcześniej. W wyroku z dnia 15 lipca 2021 r. uznał, że system dyscyplinarny wobec sędziów w Polsce – w szczególności działalność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego – jest niezgodny z prawem UE i nie gwarantuje niezależności sądów.

Po odesłaniu akt z Luksemburga do Warszawy postępowanie zostało jednak zablokowane w Sądzie Najwyższym. W praktyce uniemożliwiło to wykonanie wyroku TSUE, dlatego sprawa ponownie wraca na wokandę trybunału.

Zmiana na horyzoncie w kierownictwie SN

Rozprawa w Luksemburgu odbywa się w momencie, gdy w samym Sądzie Najwyższym zbliża się zmiana na jednym z najważniejszych stanowisk. Obecna pierwsza prezes SN, Małgorzata Manowska, zapowiedziała, że nie będzie ubiegać się o kolejną kadencję.

Jej kadencja wkrótce dobiegnie końca, a zgromadzenie ogólne sędziów będzie musiało wskazać kandydatów, spośród których prezydent wybierze nowego szefa sądu. Manowska zapowiedziała, że zmieniłaby swoją decyzję jedynie w przypadku „nadzwyczajnych okoliczności”.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px