global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
Świat

Czy mysz obroni lwa? Węgry na ostatniej prostej przed wyborami

Do otwarcia lokali wyborczych na Węgrzech pozostało niewiele ponad sto godzin, a w mediach wypływają kolejne doniesienia o zażyłych relacjach władz tego kraju z Moskwą. W podsłuchanej rozmowie telefonicznej premier Viktor Orban miał płaszczyć się przed rosyjskim dyktatorem Władimirem Putinem. Ale czy taka informacja ma znaczenie dla wciąż wahających się wyborców?

Krzysztof Jabłonowski
Opinia autorstwa: Krzysztof Jabłonowski
07.04.2026
5 min
Aktualizacja: 08.04.2026 07:58
Kto wygra wybory na Węgrzech? Czy skandale podsłuchowe wpłyną na wynik? (fot. ZOLTAN FISCHER/ HUNGARY PM COMMUNICATION OFFICE/HANDOUT / PAP / EPA)

Bloomberg ujawnił we wtorek zapis około piętnastominutowej rozmowy telefonicznej przywódców Węgier i Rosji. „W każdej sprawie, w której mogę służyć pomocą, jestem do Twojej dyspozycji” – miał powiedzieć Putinowi Orbán. Zaoferował m.in. organizację szczytu Stany Zjednoczone-Rosja w Budapeszcie.

W rozmowie z dyktatorem miał przywołać popularną na Węgrzech bajkę i porównać się do jednej z jej postaci – myszy, która ratuje lwa, dowodząc, że nawet najmniejsze stworzenie może pomóc wielkiemu.

Zaostrza się wyborcza walka na Węgrzech. Orbán z mocnym wsparciem od USA

Szijjártó, Ławrow – dwa bratanki

To kolejna w ostatnich dniach polityczna bomba dowodząca zażyłych relacji Budapesztu z Moskwą. Pod koniec marca międzynarodowe śledztwo, kierowane przez dziennikarza Szabolcsa Panyi, ujawniło nagrania kilku rozmów telefonicznych między szefami MSZ Węgier i Rosji. Péter Szijjártó i Siergiej Ławrow mieli rozmawiać o współpracy na rzecz usuwania rosyjskich oligarchów, firm i banków z list sankcyjnych Unii Europejskiej.

REKLAMA
feuilleton/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Kilka dni wcześniej „The Washington Post” ujawnił, że niemal przez cały okres trwania wojny w Ukrainie Szijjártó dzwonił do Moskwy w przerwach posiedzeń Rady do Spraw Zagranicznych UE. Zdawał raporty o tym, co omawiano za zamkniętymi drzwiami.

Węgierski rząd konsekwentnie bagatelizował te doniesienia. Szijjártó przyznał zresztą, że regularnie kontaktuje się z Ławrowem. Przedstawiciele władz bronili się, argumentując, że materiały pochodzą z nielegalnych podsłuchów i są dowodem „obcej ingerencji”. Przy tej okazji Orban często wskazywał na Unię Europejską. Mówił o wrogich wpływach Brukseli czy wręcz o „brukselskiej dyktaturze”.

Atak i kontratak

Zarzuty wobec mediów i opozycji o uleganie obcym wpływom to leitmotiv ostatnich wystąpień węgierskich notabli. Premier Viktor Orban nie pozostawia przeciwnikom pustego pola. Pozostaje politycznym napastnikiem. W wielkanocną niedzielę wspólnie z prezydentem Serbii Aleksandrem Vučiciem poinformował o odnalezieniu ładunków wybuchowych – w pobliżu gazociągu łączącego oba kraje.

REKLAMA
feuilleton/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Dalej poszło już szybko. Péter Szijjártó mówił o udaremnionym „ataku terrorystycznym”, który „wpisuje się w serię ukraińskich ataków w ostatnich tygodniach”.

Orbán: Znaleziono ładunki wybuchowe przy gazociągu zaopatrującym Węgry

Z jednej strony to nawiązanie do ciągnących się od miesięcy oskarżeń wobec Ukrainy o blokowanie dostaw gazu. Z drugiej – podbicie dominującej przez całą kampanię strategii przedstawiania Ukrainy jako wroga. Z trzeciej strony – umacnianie wizerunku Węgier jako oblężonej twierdzy.

Jeszcze w wielkanocną niedzielę węgierskie władze zdążyły pokazać się w roli dobrego gospodarza. Odbyło się posiedzenie węgierskiej Rady Obrony, która zdecydowała o objęciu ochroną wojskową krajowego odcinka rurociągu od granicy serbskiej do słowackiej.

Co tak naprawdę się wydarzyło, kto jest odpowiedzialny za incydent i czy byli to Ukraińcy? Serbskie władze zaprzeczają istnieniu „ukraińskich śladów”, ale wciąż nie rozstrzygają o wynikach śledztwa. Lider opozycyjnej TISZY Péter Magyar mówi wprost o operacji pod fałszywą flagą. Przekonuje, że już wcześniej dostawał sygnały o możliwej prowokacji.

Kto wygra wybory, a kto przejmie władzę?

Ostatnie sondaże przedwyborcze pokazują co najmniej kilkuprocentową przewagę TISZY nad Fideszem. Sondaże mediów prorządowych wykazują lekką przewagę Fideszu, ale analitycy uważają je za mniej wiarygodne.

REKLAMA
feuilleton/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Dla wyborców opozycji relacje rządzących z Rosją są sprawą oczywistą. Nowe doniesienia o zażyłości Orbana z Putinem mogą tylko umocnić ten wizerunek. Dla elektoratu Fideszu premier pozostanie przede wszystkim obrońcą węgierskich interesów – zwłaszcza bezpieczeństwa energetycznego.

Wynik, który poznamy w przyszłym tygodniu, może być dopiero początkiem nowej batalii. Jeśli nawet opozycja wygra wybory, będzie miała problem z efektywnym przejęciem władzy – mówił dr Łukasz Lewkowicz z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji UMCS w opublikowanej w niedzielę rozmowie z Zero.pl.

„Zabetonował system”. Orbán i jego gra o władzę na Węgrzech

Lewkowicz podkreślał, że wiele instytucji publicznych jest zabetonowanych przez obecny układ polityczny, a wokół Viktora Orbana stworzono cały system biznesowo-oligarchiczny. Po ewentualnym sukcesie Magyar nie będzie miał łatwego zadania, żeby efektywnie rządzić i przeprowadzać reformy.

Ostatnia prosta

Na razie jednak musi stoczyć bój o niewielką grupę niezdecydowanych wyborców. Magyar stara się aktywnie rozgrywać medialne doniesienia i przedstawiać wybory jako egzystencjalny wybór pomiędzy Zachodem i Rosją, a także referendum nad odrzuceniem „zdrajców interesu narodowego”.

REKLAMA
feuilleton/x05Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Z kolei Viktor Orban na ostatniej prostej wzywa na odsiecz wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych. Tyle że nawet J.D. Vance wydaje się mieć wątpliwości co do węgierskiego druha.

We wtorek w Budapeszcie co prawda zapewnił Węgrów, że to Orban wygra wybory, ale jednocześnie podkreślił, że będzie współpracował z każdym. Premier Węgier wydawał się niezbyt zadowolony. Ale to w końcu przeciwnik „obcych ingerencji”.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px