global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Maja Chwalińska o krok od finału WTA w Singapurze. Zaczęła od nokautu

824955475_122111964717474071_606327453005226021_n
Maja Chwalińska była o krok od finału. Wygrała seta 6:1, ale potem Leylah Fernandez odwróciła mecz (fot. FB/MajaChwalińska / Inne)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Maja Chwalińska nie zagra w finale turnieju WTA 500 w Singapurze. Polska tenisistka znakomicie rozpoczęła półfinał z Leylah Fernandez i wygrała pierwszego seta 6:1, ale później Kanadyjka odwróciła losy spotkania. Szósta rakieta turnieju zwyciężyła 1:6, 6:4, 6:2. Mimo porażki Polka zanotuje awans w światowym rankingu.

  • Chwalińska wygrała pierwszego seta 6:1, prowadząc już 5:0 i wygrywając 14 piłek z rzędu.
  • Fernandez odwróciła losy spotkania i po zwycięstwie 1:6, 6:4, 6:2 awansowała do finału turnieju w Singapurze.
  • Polka w poniedziałkowym rankingu WTA ma przesunąć się z 25. na 21. miejsce, wyrównując najlepszą pozycję w karierze.

Półfinał był pierwszym spotkaniem Chwalińskiej i Fernandez. Obie zawodniczki mają za sobą występy w wielkoszlemowych finałach, a dodatkowo obie grają lewą ręką. Polka, rozstawiona w Singapurze z numerem piątym, rozpoczęła mecz w znakomitym stylu. Szybko objęła prowadzenie 5:0, a w pierwszej partii zanotowała serię aż 14 kolejnych wygranych piłek.

Czytaj także: zef MON o programie PiS. „Wystarczy przestać kłamać”

Kanadyjka miała w pierwszym secie duże problemy z odnalezieniem odpowiedzi na urozmaiconą grę rywalki. Fernandez popełniła aż 21 niewymuszonych błędów, podczas gdy Chwalińska miała ich zaledwie cztery. Polka wykorzystała słabszy moment przeciwniczki i po kilku minutach zamknęła pierwszą partię wynikiem 6:1.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Fernandez odwróciła losy spotkania

Początek drugiego seta należał już do Kanadyjki. Fernandez wygrała dwa pierwsze gemy, choć Chwalińska zdołała doprowadzić do wyrównania. Od stanu 4:4 tenisistka z Kanady przejęła jednak kontrolę nad partią, zdobyła dwa kolejne gemy i doprowadziła do trzeciego seta.

Decydująca partia miała już zupełnie inny przebieg niż pierwsza. Przy wyniku 1:1 Fernandez wygrała cztery gemy z rzędu i zbudowała przewagę, której Polka nie zdołała odrobić. W drugiej i trzeciej partii Kanadyjka zanotowała łącznie 26 zagrań wygrywających przy 22 niewymuszonych błędach. Chwalińska miała w tym czasie 13 „winnerów” i 24 niewymuszone błędy.

Mimo półfinałowej porażki występ w Singapurze przyniesie Chwalińskiej awans w rankingu WTA. Polka ma w poniedziałkowym notowaniu przesunąć się z 25. na 21. miejsce, czyli wyrównać najlepszą lokatę w karierze. Jej tegoroczny występ w Singapurze jest kolejnym ważnym etapem sezonu po niespodziewanym dotarciu do finału Rolanda Garrosa. Oficjalna strona WTA potwierdza, że w ćwierćfinale Polka pokonała rozstawioną z numerem czwartym Elise Mertens 6:2, 6:2.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Czytaj także: Masz dzieci? To one zdecydują, z kim będziesz spędzać weekendy

Fernandez zagra o tytuł. Rywalka awansowała bez gry

Leylah Fernandez po pokonaniu Chwalińskiej zameldowała się w finale singla w Singapurze. Jej przeciwniczką będzie Talia Gibson. Australijka nie musiała rozgrywać swojego półfinału, ponieważ z turnieju wycofała się Tatiana Prozorowa. Tym samym Fernandez stanie przed szansą na zdobycie tytułu w niedzielnym finale.

Zobacz także:

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px