global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Media: część polskich dywizji niegotowa do wojny. „Nie ma większości zamówionego uzbrojenia”

Reporter archiwum 2025 09
Defilada wojskowa. Kolumna czolgow Leopard 2PL przed defilada. (fot. Gerard/Reporter / East News / Reporter)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Gdyby Rosja napadła dziś na Polskę, przystąpilibyśmy do wojny nie tylko bez większości zamówionego uzbrojenia, ale też tylko z dwiema gotowymi dywizjami – podają media. Pozostałe dwie potrzebowałyby czasu na mobilizację, a kolejne są dopiero w trakcie formowania.

  • Polska posiada teoretycznie sześć dywizji wojsk lądowych.
  • Jak informują media, w razie wojny z Rosją od pierwszych godzin do walki stanęłyby tylko dwie z nich – pierwszorzutowe 16 i 18 Dywizje Zmechanizowane.
  • Dwie z sześciu dywizji są jeszcze w trakcie formowania. 

Jak podaje „Rzeczpospolita”, nawet dwie dywizje, które teoretycznie są gotowe to obrony kraju w przypadku ataku, nie zakończyły jeszcze formowania wszystkich nowych struktur.

Łącznie, Polska posiada sześć dywizji, w tym cztery sformowane: 11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej, czyli jedyna dywizja pancerna w polskich strukturach, stacjonująca na zachodzie kraju, 12 Szczecińska Dywizja Zmechanizowana, druga z tzw. dywizji zachodnich, o charakterze zmechanizowanym. 16 Pomorska Dywizja Zmechanizowana oraz 18 Dywizja Zmechanizowana nazywana „Żelazną Dywizją”, sformowana w nowym układzie czwórkowym (cztery brygady) do zabezpieczenia ściany wschodniej.

Dwie kolejne dywizje na wschodzie kraju są dopiero w fazie tworzenia. 1 Dywizja Piechoty Legionów powstaje od 2023 roku i docelowo ma operować głównie na terenie województwa podlaskiego. Do tego dochodzi jeszcze 8 Dywizja Piechoty Armii Krajowej (dowództwo w Nowym Mieście nad Pilicą), czyli najmłodszy planowany związek taktyczny, mający docelowo zabezpieczać obszary Polski centralnej.

Media: część polskich dywizji niegotowa do wojny

„Rzeczpospolita” podając informacje o dywizjach i ich gotowości powołuje się na klasyfikację szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesława Kukuły, według której jednostki tier 1 (pierwszego rzutu) wchodzą do walki w ciągu 7 dni (część z nich w kilkanaście godzin), jednak tier 2 (rzutu drugiego) potrzebują na uzupełnienie składów nawet do 30 dni.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

 

Za dywizje pierwszorzutowe generał Kukuła uznał 16 Pomorską Dywizję Zmechanizowaną, rozlokowaną na granicach obwodu królewieckiego, oraz 18 Dywizję Zmechanizowaną, która stacjonuje wzdłuż granicy z Białorusią – czytamy w „Rz”.

Choć rozbudowa i przezbrojenie armii przebiegają zgodnie z harmonogramami, na ukończenie nowych formacji i wzmocnienie dywizji zachodnich trzeba poczekać co najmniej do 2040 r. Wynika to z faktu, że proces tworzenia nowej dywizji zajmuje z reguły nie mniej niż 10 lat, a w obecnych warunkach nie da się go przyśpieszyć.

Chiński szok 2.0. „Oni nas pożerają. Wycinają firmy w całej Polsce”
 

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px