global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Miliardy z SAFE przepadną? Polska negocjuje i szuka sojuszników

Przedstawiciele polskiego rządu rozmawiają z innymi krajami o zmianie unijnego rozporządzenia ws. SAFE
Przedstawiciele polskiego rządu rozmawiają z innymi krajami o zmianie unijnego rozporządzenia ws. SAFE (fot. Art Service / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Polska chce zmian w unijnym rozporządzeniu dotyczącym programu pożyczek na zbrojenia SAFE. Chodzi o to, by uratować miliardy na kontrakty z takimi gigantami krajowego przemysłu obronnego, jak PGZ czy Grupa WB. Rząd Donalda Tuska musi jednak uzyskać zgodę Komisji Europejskiej na te zmiany. W tym celu szuka sojuszników za granicą. Czas ucieka.

  • Polska stara się o ponad 180 mld zł z unijnego funduszu pożyczek SAFE na zakupy zbrojeniowe. Jednak opóźnienia w podpisaniu umów z Komisją Europejską blokują finansowanie.
  • Ze względu na unijne terminy, istnieje ryzyko utraty środków na kontrakty z krajowym przemysłem zbrojeniowym. Rząd musi bowiem podpisać te umowy do końca maja.
  • Polska zabiega o zmianę przepisów w KE. Szuka w tym celu sojuszników w Europie.

Polski rząd stara się o ponad 180 mld zł (43,7 mld euro) pożyczki z unijnego funduszu SAFE na zakup uzbrojenia. Aby otrzymać te pieniądze, rząd Donalda Tuska musi najpierw podpisać z Komisją Europejską dwie kluczowe umowy: pożyczkową i operacyjną.

Zegarek dla papieża, biznes z Lewandowskim, długi i wyrok. Odjazdowe życie braci Collins

Jak przypomina „Rzeczpospolita” we wtorkowym wydaniu, duża część zakupów z funduszu SAFE zaplanowanych przez Polskę to zamówienia, które Ministerstwo Obrony Narodowej składa bezpośrednio u krajowych producentów broni. Chodzi o to, by wesprzeć rodzimy przemysł zbrojeniowy, dać mu impuls do inwestycji i rozwoju.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Harmonogram ws. SAFE się sypie

Niestety, Polska nie podpisała jeszcze umowy pożyczkowej i operacyjnej z KE, chociaż pierwotne zapowiedzi przedstawicieli rządu i Brukseli wskazywały, że powinno to się stać w połowie marca. Później była mowa o drugim i trzecim tygodniu kwietnia – tego terminu również nie udało się dotrzymać. Obecnie nie wiadomo, czy umowy zostaną podpisane przed końcem kwietnia – gdyby tak się stało, Polska nie otrzyma zaliczek z SAFE zapowiadanych na kwiecień.

Fakt, że Polska i KE nie zawarły jeszcze tych umów, uruchamia swoisty efekt domina. Nasza Agencja Uzbrojenia ma zablokowaną możliwość kontraktowania sprzętu u krajowych dostawców, takich jak PGZ czy Grupa WB. W efekcie termin podpisania umów z polskimi firmami do końca maja jest zagrożony, zwłaszcza że wymagają one jeszcze weryfikacji przez Prokuratorię Generalną (formalnie ma ona dwa tygodnie, by dokonać takiej oceny).

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Kij zamiast marchewki. Droga ropa stymuluje sprzedaż aut elektrycznych lepiej niż dopłaty

Tymczasem kontrakty finansowanie z pożyczek SAFE w polskim przemyśle obronnym, zawierane przez MON bez udziału państw trzecich (tzw. single procurement), muszą być podpisane do końca maja właśnie. Tak stanowi unijne rozporządzenie. Inaczej pieniądze przepadną.

Polskie plany zakupowe w ramach umów single procurement dotyczą m.in. bojowych wozów piechoty Borsuk czy armatohaubic Krab – przypomina „Rzeczpospolita”.

Polska chce zmiany unijnego rozporządzenia ws. SAFE

Rząd Donalda Tuska zabiega w tej sytuacji o zmianę rozporządzenia, które nakazuje zawarcie umów z rodzimą zbrojeniówką do końca maja – informuje gazeta. Ale musi w tym celu znaleźć sojuszników w UE.

Wydaje się, że wsparcia w negocjacjach mogłaby udzielić nam Rumunia – z 21 projektów, które zaplanował do realizacji tamtejszy resort obrony, aż 10 opiera się o zasadę single procurement. A więc Rumuni także mają czas do końca maja na podpisanie kontraktów ze swoimi firmami zbrojeniowymi. Tymczasem oni także nie zawarli jeszcze stosownych umów z KE – zresztą, jak zauważa „Rzeczpospolita”, nie zrobiło tego żadne z 19 państw starających się o wsparcie w ramach SAFE. Dziennik wskazuje, że wynika to najprawdopodobniej z przyczyn biurokratycznych.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px