global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Temperatura sporu w Dino bliska wrzenia. Siatka buraków dla właściciela

Przed siedzibą Dino w Krotoszynie trwa strajk pracowników
Przed siedzibą Dino w Krotoszynie trwa strajk pracowników (fot. Jakub Kaczmarczyk / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Pod siedzibą spółki Dino w Krotoszynie trwa protest pracowników, którzy domagają się m.in. poprawy warunków pracy. Temperatura sporu rośnie. Związkowcy przynieśli ze sobą siatkę buraków dla właściciela sieci, interweniowała też policja. – To już drugi spór zbiorowy. Cały czas się z tym kołyszemy – mówi Zero.pl przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu, Wojciech Jendrusiak.

  • W poniedziałek 25 maja w południe rozpoczął się protest pracowników sieci Dino pod siedzibą spółki w Krotoszynie. Ma potrwać trzy doby.
  • Związkowcy chcieli podjąć negocjacje z przedstawicielami spółki, jednak spotkali się z odmową – przekazał portalowi Zero.pl przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu, Wojciech Jendrusiak. – Zamiast z nami rozmawiać, zawiadomili policję, że jakoby wtargnęliśmy do biurowca – mówi.
  • Protestujący przynieśli ze sobą siatkę buraków dla właściciela i głównego akcjonariusza Dino, Tomasza Biernackiego. Jak mówią, to symbol naruszania praw pracowniczych przez sieć.
  • Co dalej? Związkowcy ostrzegają, że jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, możliwy jest strajk generalny.

Protest pod siedzibą spółki Dino to kolejna odsłona trwającego od wielu miesięcy sporu pracowników z zarządem. Zgromadzeni pod biurowcem w Krotoszynie przedstawiciele załogi przynieśli ze sobą transparenty z napisami „Dino wyzyskuje i represjonuje” czy „Pracuję, by żyć, nie żyję, by pracować”.

Co papież mówi o AI? Najważniejsze tezy encykliki Leona XIV

O podłożu konfliktu w Dino pisaliśmy już na łamach Zero.pl. Pracownicy domagają się m.in. podwyżek, utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, zwiększenia zatrudnienia w sklepach (według związkowców, z powodu braków kadrowych pracownicy są przeciążeni, a funkcjonowanie placówek utrudnione), a także poprawy warunków pracy.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Protest pod siedzibą Dino, interweniowała policja

– To już drugi spór zbiorowy, w którym jesteśmy – mówi Zero.pl przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu, Wojciech Jendrusiak. – Po pierwszym sporze, kiedy podpisaliśmy protokół rozbieżności, ustaliliśmy dwa terminy na rokowania. Pierwszy był wyznaczony na 22 maja, w siedzibie związku w Bełchatowie. Nikt z zarządu się tam nie zjawił. Kolejny był wyznaczony na wczoraj (25 maja – red.) na godz. 13.

Jak dodaje nasz rozmówca, związkowcy weszli do biurowca, w którym mieści się siedziba Dino, chcąc podjąć próbę rozmowy z zarządem. – Recepcjonistka poinformowała nas, że ktoś do nas wyjdzie, po czym wykonała telefon. Po pewnym czasie zeszła do nas przedstawicielka spółki, która powiedziała, że firma nie będzie z nami rozmawiać, bo spotkanie nie było umówione. Kazała nam opuścić biuro. Nasza obecność, określona jako „wtargnięcie do biurowca”, została zgłoszona na policję.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce ograniczyli się do wylegitymowania uczestników protestu.

– Sporządziliśmy protokół rozbieżności – jednostronnie, bo nikt do nas nie wyszedł – mówi Wojciech Jendrusiak. – Co ciekawe, w sali konferencyjnej, którą mogliśmy widzieć z recepcji, był prawnik i inne osoby, które wcześniej kontaktowały się z nami w imieniu spółki.

Postulaty pracowników Dino

Protokół sporządzony przez stronę społeczną ma zostać przekazany zarządowi. Portal Zero.pl zapoznał się z jego treścią. Widnieją na nim cztery postulaty pracowników, dotyczące:

  • zaprzestania wykorzystania monitoringu zakładowego do dyscyplinowania pracowników oraz zwiększania ich wydajności pracy;
  • przestrzegania przepisów ustawy o związkach zawodowych oraz zapewnienie realizacji wynikających z niej praw i wolności związkowych pracowników;
  • bezwzględnego przestrzegania przez pracodawcę obowiązujących przepisów prawa, w szczególności Kodeksu pracy, oraz ich pełnego respektowania w praktyce wobec wszystkich pracowników;
  • wprowadzenie zmian konstrukcyjnych w marketach, które nie będą narażać pracowników na ryzyko utraty zdrowia.

Ostatniej zimy głośno było m.in. o niskich temperaturach w marketach Dino. Interwencję poselską w tej sprawie przeprowadził m.in. Adrian Zandberg z partii Razem; do sklepów sieci wkroczyła też Państwowa Inspekcja Pracy.

REKLAMA
article/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

– W wyniku kontroli PIP stwierdzono ok. 1,3 tys. naruszeń – mówi nam Wojciech Jendrusiak.

Siatka buraków dla właściciela Dino

Jak dodaje, pracownicy próbowali wręczyć właścicielowi i głównemu akcjonariuszowi Dino, Tomaszowi Biernackiemu, siatkę pełną buraków.

– Kupiliśmy je, oczywiście, w markecie Dino – takie buraczki słabej jakości, mniej więcej 2 kg. Przedstawiciele spółki nie chcieli jej od nas przyjąć. W końcu siatka nie wytrzymała i buraczki się rozsypały. Zostały na miejscu jako symbol tego, w jaki sposób firma podchodzi do postulatów pracowników.

Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu

Jakie będą kolejne kroki związkowców? – Wystąpimy do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o wyznaczenie mediatora – mówi Wojciech Jendrusiak. – Pewnie znów będzie strajk ostrzegawczy. Wykorzystujemy dostępne nam narzędzia, ale nikt nie chce słuchać naszych postulatów. Cały czas się z tym kołyszemy.

Pracownicy Dino organizowali już strajk ostrzegawczy. Po proteście pracownikom przyznano podwyżki w wysokości 300 zł (postulat z pierwszego sporu dotyczył tymczasem zwiększenia wynagrodzeń o 900 zł).

Będzie strajk generalny?

Związkowcy nie wykluczają strajku generalnego. Wojciech Jendrusiak we wcześniejszej rozmowie z naszym portalem tłumaczył, że przygotowania do tej procedury mogą jednak potrwać długo. Ma to związek z koniecznością przeprowadzenia referendum strajkowego.

REKLAMA
article/x05Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Ciekawy przypadek Dino. Polski sukces czy polski wstyd? 

Sieć Dino na koniec marca 2026 r. liczyła 3094 placówki. Związkowcy muszą wystąpić o udostępnienie im list osób zatrudnionych we wszystkich sklepach i umożliwić im wypowiedzenie się w kwestii strajku generalnego. Aby referendum było ważne, musi wziąć w nim udział co najmniej 50 proc. pracowników sieci.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px