global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Polska płaci wielką cenę za konflikt w Ukrainie. GUS policzył stratę PKB

Agresja Rosji na Ukrainę obniżyła PKB Polski
Agresja Rosji na Ukrainę obniżyła PKB Polski (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Blisko pół biliona złotych – tyle wynosi strata PKB Polski związana z rosyjską agresją na Ukrainę, oszacowana przez Główny Urząd Statystyczny (GUS). Mowa o utraconej wartości w latach 2022-2025.

  • Główny Urząd Statystyczny (GUS) szacuje utraconą wartość PKB w Polsce w latach 2022-2025, związaną z rosyjską agresją na Ukrainę, na 490,1 mld zł.
  • Sam tylko sektor gospodarstw domowych stracił 292,1 mld zł.
  • Na rachunek kosztów składają się m.in. dodatkowe wydatki, które nie miałyby miejsca, gdyby Rosja nie zaatakowała Ukrainy – a także zjawisko tzw. „putinflacji”.

Inwazja Rosji na Ukrainę wywarła silny, negatywny wpływ na gospodarkę Polski. GUS, we współpracy z badaczami z Uniwersytetów w Białymstoku i Rzeszowie, oszacował utraconą wartość PKB naszego kraju w latach 2022–2025 na 490,1 mld zł. Dane zaprezentowali prezes GUS Marek Cierpiał-Wolan i przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych Paweł Kowal podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Samolot Zełenskiego niemal trafiony przez drona

Gigantyczne straty Polski przez rosyjską agresję na Ukrainę

Według tych szacunków, największy ciężar związany z wojną poniosły gospodarstwa domowe, które straciły 292,1 mld zł. Firmy straciły z kolei 126 mld zł, a sektor publiczny 72 mld zł.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

– Wiele państw w wyniku tej wojny reaguje na działania rosyjskie w ten sposób, że na przykład przystępuje do sankcji – tłumaczył Paweł Kowal, cytowany przez PAP. – W związku z tym ponosi bardzo duże straty. Przyszło nam do głowy, że podstawową rzeczą dzisiaj z punktu widzenia interesu prawnego takich państw jak Polska, ale nie tylko Polska, jest znaleźć sposób, żeby wyliczać te straty.

Prezes GUS, Marek Cierpiał-Wolan, odniósł się do efektów zjawiska określanego mianem „putinflacji” – czyli wysokiej inflacji będącej konsekwencją putinowskiej agresji na wschodniego sąsiada Polski.

– Wysoka inflacja spowodowała gwałtowny wzrost płac nominalnych, jednak tempo wzrostu płac realnych spowolniło po inwazji Rosji na Ukrainę – wskazał prezes GUS. – W 2022 r. płace realnie spadły o 2 proc. Zainspirowało to nas do tego, żeby oszacować straty gospodarstw domowych, to znaczy utratę siły nabywczej gospodarstw domowych w kontekście oszczędności. Przyjęliśmy ostrożne założenie, że jedna trzecia inflacji powyżej celu inflacyjnego była spowodowana eskalacją wojny.

Wydaliśmy krocie z powodu wojny za naszą wschodnią granicą

Raport GUS i naukowców z Białegostoku i Rzeszowa daje też obraz kosztów, których Polska nie poniosłaby, gdyby Władimir Putin nie zaatakował Ukrainy. W latach 2022–2025 nasze wydatki na obronność wzrosły o 154,2 mld zł, a Fundusz Pomocy pochłonął 46,7 mld zł. Dodatkowo gospodarstwa domowe straciły 70 mld zł przez wywołaną konfliktem drożyznę.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Ponadto przeanalizowano wpływ konfliktu na wartość dodaną brutto, czyli realny przyrost wartości dóbr i usług w gospodarce. Wartość ta w wyniku wstrząsu wojennego obniżyła się ogółem o 426,5 mld zł, z czego sam sektor budowlany zanotował spadek o 120,9 mld zł. Nie dotyczy to jednak wszystkich branż – wzrost wydatków odnotowano m.in. w administracji publicznej.

Polska chce nadal badać koszty, jakie wojna za naszą wschodnią granicą generuje dla jej gospodarki.

– Będziemy tę pracę kontynuowali jesienią – zapowiedział Paweł Kowal. – Zaplanowaliśmy kolejne seminaria z ekspertami, konsultowaliśmy już w okresie przedwakacyjnym tę metodologię, która prowadzi nas do tej kwoty około 500 mld zł, także z ekspertami (Organizacji – red.) Narodów Zjednoczonych.

REKLAMA
article/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Jak dodał, twórcy metodyki zastosowanej do szacowania strat Polski chcieliby, aby uzyskała ona rekomendację Komisji Statystycznej ONZ, stając się swoistym arkuszem kalkulacyjnym dla wszystkich krajów świata dotkniętych skutkami wojny – i przestrogą przed rozpoczynaniem konfliktów zbrojnych.

Czy Polska będzie dochodzić reparacji od Kremla?

Pytany o to, czy przedstawione szacunki posłużą Polsce do ubiegania się o rosyjskie reparacje lub odszkodowania, Paweł Kowal odparł: – Boję się używać tych wielkich słów, żeby nie wprowadzać tego tonu sensacyjnego, ale prowadzimy także studia prawne, jakie są możliwości odzyskiwania i w jakim trybie byłyby zgłaszane kwoty wynikające z reprezentowania naszego interesu prawnego.

Finlandia zbudowała 200 km zapory na granicy z Rosją. Na resztę potrzeba pieniędzy z UE

Według polityka ostateczny raport ma być gotowy przed końcem roku i to na jego podstawie zostaną zaproponowane dalsze kroki prawne, jakie Polska mogłaby podjąć wobec Federacji Rosyjskiej.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px