global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

„Stary Kontynent się obudził”. Sukces europejskiego pocisku hipersonicznego

Testy pocisku hipersonicznego na wyspie Andøya w Norwegii.
Testy pocisku hipersonicznego na wyspie Andøya w Norwegii. (fot. Hypersonica Ltd / Hypersonica Ltd)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Niemiecko-brytyjska firma Hypersonica twierdzi, że podczas testów jej pocisk hipersoniczny przekroczył prędkość sześciu machów. To pierwszy taki sukces europejskiego przedsiębiorstwa. – Stary Kontynent się obudził i goni konkurencję – podkreśla w rozmowie z Zero.pl Maciej Szopa, ekspert serwisu Defence24.

  • W rozmowie z Zero.pl Maciej Szopa podkreśla, że sukces europejskiej firmy to potwierdzenie potencjału Starego Kontynentu do produkcji najnowocześniejszego uzbrojenia.
  • Brytyjsko-niemiecka firma przeprowadziła udaną próbę pocisku hipersonicznego.
  • Projekt sfinalizowano w dziewięć miesięcy. Zdaniem jego twórców pozwala to zrewidować dotychczasowe wyobrażenia o tempie pracy nad podobnymi technologiami.

– To, że Europa przetestowała swoje pociski, oznacza, że Stary Kontynent się obudził i goni konkurencję. Mamy duży potencjał, który do tej pory spał – mówi w rozmowie z Zero.pl Maciej Szopa, dziennikarz serwisu Defence24, ekspert tematyki lotniczej, obrony powietrznej i systemów bezzałogowych.

Chodzi o udane testy pocisku hipersonicznego brytyjsko-niemieckiej firmy Hypersonica – poinformowano o nich 10 lutego.

Projekt zakończony w dziewięć miesięcy

Hypersonica przeprowadziła testy na wyspie Andøya w Norwegii. To pierwszy taki sukces europejskiego przedsiębiorstwa. Jak czytamy na jego stronie internetowej, prototyp osiągnął prędkość przekraczającą sześć machów, a jego zasięg wyniósł ponad 300 km. Firma deklaruje, że podczas wznoszenia i późniejszego opadania przez atmosferę wszystkie systemy działały prawidłowo.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

– Firma Hypersonica osiągnęła ważny kamień milowy na drodze do opracowania do 2029 r. pierwszej w Europie suwerennej zdolności do przeprowadzania ataków hipersonicznych – powiedzieli współzałożyciele firmy dr Philipp Kerth i dr Marc Ewenz (cyt. za stroną internetową Hypersonica).

Zwrócili uwagę, że projekt zakończono w ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy. Kerth i Ewenz ocenili, że powinno to zrewidować oczekiwania dotyczące kosztów i czasu potrzebnego do opracowania podobnych technologii.

Dlaczego pociski hipersoniczne są ważne na współczesnym polu walki

Maciej Szopa z Defence24 wyjaśnia, że intensywna praca nad zdolnościami bojowymi to efekt wojny na Ukrainie i amerykańskiej presji na rozwój. – Prędzej czy później przyniesie to kolejne efekty – ocenia.

Szopa podkreśla, że broń hipersoniczna jest ważna na współczesnym polu walki, ponieważ wszystkie istniejące systemy obrony przeciwrakietowej nie zostały zaprojektowane do zwalczania celów poruszających się z taką prędkością.

– Wszystko, co przekracza prędkość pięciu-sześciu machów, jest ekstremalnie trudne do przechwycenia – konwencjonalne pociski przechwytujące nie są w stanie zareagować na czas, a klasyczne głowice odłamkowe tworzące stożek odłamków okazują się nieskuteczne – wyjaśnia.

Szopa dodaje, że pocisk hipersoniczny nie musi nawet posiadać klasycznej głowicy wybuchowej, ponieważ sama energia kinetyczna uderzenia wystarcza do zniszczenia celu.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Konkurencyjne programy broni hipersonicznej

Stany Zjednoczone pracują teraz nad trzema rodzajami broni hipersonicznej: bronią dalekiego zasięgu armii lądowej, programem marynarki wojennej oraz programem lotnictwa. Żaden z nich nie jest jeszcze gotowy do użycia na polu walki – wszystkie są w fazie testów i rozwoju.

– Dopiero 10-12 lat temu Chińczycy podnieśli poprzeczkę i wprowadzili broń hipersoniczną do użytku – zauważa Maciej Szopa. – Później obudzili się też inni – m.in. Korea Południowa i Korea Północna. Skoro ktoś ma, inni chcą dotrzymać tempa – wyjaśnia.

Szopa zwraca uwagę również na rosyjskie projekty jak pocisk Kindżał. Jak ocenia rozmówca Zero.pl, Rosja chwali się nim na wyrost. – Kindżał to trochę przerobiony pocisk Iskander. Osiąga czasowo prędkość hipersoniczną dopiero krótko przed osiągnięciem celu – tłumaczy. Dodaje jednak, że Rosja wprowadziła niedawno pocisk hipersoniczny Cyrkon. – On już jest realną bronią hipersoniczną – podkreśla ekspert.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px