global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Szef MON na linii z Hegsethem. „Pentagon przygotowuje nowy plan”

Władysław Kosiniak-Kamysz i Pete Hegseth.
Władysław Kosiniak-Kamysz i Pete Hegseth. (fot. Paweł Supernak / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Pentagon zdecydował o redukcji liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce. Jego szef Pete Hegseth rozmawiał we wtorek na ten temat z ministrem obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

  • Trwa zamieszanie wokół redukcji amerykańskich wojsk w Polsce.
  • Decyzją Pentagonu nad Wisłę nie trafią cztery tysiące żołnierzy wojsk pancernych. 
  • Rozmowę telefoniczną na ten temat odbyli minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef Pentagonu Pete Hegseth. 

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odbył we wtorkowe popołudnie rozmowę telefoniczną z amerykańskim sekretarzem wojny Petem Hegsethem. Wśród tematów obecność amerykańskich żołnierzy na wschodniej flance NATO. Pierwszy o planach takiej rozmowy poinformował Onet.

Magyar z pierwszą wizytą zagraniczną w Polsce. „Gesty symboliczne”

Po zakończeniu łączenia Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w mediach społecznościowych, że Pete Hegseth „potwierdził, że nie zmienia się zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w obronę i bezpieczeństwo Polski”.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

„Nasze relacje wojskowe są silne i zostały dziś jednoznacznie potwierdzone. Wielokrotnie w trakcie rozmowy usłyszałem, że Polska jest modelowym sojusznikiem i w pełni może liczyć na Stany Zjednoczone” – przekazał szef MON.

Jak dodał, „trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła”.

Kosiniak-Kamysz: Pentagon opracowuje nowy plan rozmieszczenia wojsk w Europie

„Decyzje, które są podejmowane nie są w żaden sposób wymierzone w nasze strategiczne partnerstwo. Pentagon przygotowuje właśnie nowy plan rozmieszczenia swoich wojsk w całej Europie” – czytamy we wpisie wicepremiera. 

„Umówiliśmy się na dalszą współpracę nad wzmacnianiem bezpieczeństwa Polski i docelowym modelem obecności wojsk amerykańskich w Polsce” – zakończył Władysław Kosiniak-Kamysz. 

Rozmowa obu polityków miała związek z informacjami, że od ubiegłego tygodnia trwa zamieszanie wokół obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce i odwołaniu przemieszczenia nad Wisłę brygady pancernej z USA. Do Polski w ramach rotacyjnej obecności miały trafić cztery tysiące żołnierzy wraz ze sprzętem. 

ŚLEDŹ RELACJĘ NA ŻYWO

Formacja miała stanowić istotne wzmocnienie rotacyjnej obecności wojsk USA na wschodniej flance NATO.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Jednocześnie do Waszyngtonu udali się wiceszefowie resortu obrony Paweł Zalewski i Cezary Tomczyk. W Warszawie w środę miał się z kolei pojawić przewodniczący Kolegium Szefów Połączonych Sztabów wojsk USA gen. Dan Caine. Spotkać się z nim miał Kosiniak-Kamysz. Ostatecznie odbędzie rozmowę z jego zastępcą gen. Christopherem J. Mahoneyem.

Pentagon: To nie była nagła decyzja 

TVN24 zapytał w poniedziałek Pentagon o decyzję dot. zmniejszenia amerykańskich sił w Polsce z dziesięciu do sześciu tys. żołnierzy.

„Decyzja o wycofaniu wojsk następuje po pełnym, wielowarstwowym procesie, który łączy w sobie punkty widzenia głównych dowódców Europejskiego Dowództwa Stanów Zjednoczonych i elementów łańcucha dowodzenia. To nie była nieoczekiwana, nagła decyzja i byłoby nieprawdziwe informowanie, że było inaczej” – przekazał w odpowiedzi pełniący obowiązki rzecznik Joel Valdez.

REKLAMA
article/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Czytaj więcej: Pentagon o redukcji wojsk w Polsce. „To nie była nagła decyzja”

Informacje o odwołaniu rotacji nad Wisłę amerykańskich żołnierzy pozostają w sprzeczności z wcześniejszym przekazem polskiego rządu i resortu obrony.

Władysław Kosiniak-Kamysz oraz przedstawiciele MON zapewniali w ostatnich tygodniach, że ewentualne zmiany dotyczą przede wszystkim reorganizacji i nowego modelu rozmieszczania sił amerykańskich, a nie redukcji wsparcia dla Polski.

Polska armia miała być wcześniej informowana

Według doniesień Onetu, informacja o amerykańskich planach miała dotrzeć z Waszyngtonu do Sztabu Generalnego przed tygodniem, w nocy z poniedziałku na wtorek, a więc przed pierwszymi medialnymi doniesieniami w tej sprawie. „Przez prawie dwie doby nikt jej nie odczytał” – mówi jeden z informatorów portalu.

REKLAMA
article/x05Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Rosyjskie i irańskie drony na Kubie. Ujawniono dane wywiadowcze

Do doniesień odniósł się rzecznik Sztabu Generalnego Wojska Polskiego płk Marek Pietrzak, który stanowczo zakwestionował tezy o opóźnieniu w przekazaniu informacji.

„Mój komentarz do sprawy: proszę zmienić informatorów. Podtrzymuję stanowisko, że żadne informacje dotyczące wstrzymania rotacji sił amerykańskich nie wpłynęły w poniedziałek do SG” – przekazał rzecznik.

To oświadczenie stoi jednak w sprzeczności z relacjami części wysokich rangą oficerów, którzy twierdzą, że wiadomość jednak dotarła do Sztabu Generalnego

Z ustaleń portalu wynika, że kierownictwo MON miało zostać poinformowane o decyzji USA dopiero po publikacjach w amerykańskich mediach. 

Według części rozmówców portalu, problem miał dotyczyć nie tylko samego przekazania informacji, ale całego systemu obiegu dokumentów niejawnych w Sztabie Generalnym. Jeden z wojskowych określa sytuację jako „poważne zaburzenie organizacyjne”.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px