global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Poseł Polski 2050 skazany za znieważenie. Jan Szyszko komentuje

Bartosz Romowicz
Bartosz Romowicz z Polski 2050 w Sejmie. (fot. Leszek Szymański / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Bartosz Romowicz, poseł Polski 2050, został prawomocnie skazany w sprawie z oskarżenia prywatnego dotyczącej słów sprzed objęcia mandatu, w tym określenia radnej jako „osoby perfidnej”. – Gdyby polityków wykluczać za takie słowa, nikt by w tym zawodzie nie został – komentuje dla Zero.pl Jan Szyszko.

• Poseł Polski 2050 Bartosz Romowicz został prawomocnie skazany za znieważenie i pomówienie radnej.
• Sąd utrzymał karę grzywny i nawiązki, uznając, że jego wypowiedzi mogły poniżyć pokrzywdzoną.
• Wyrok nie odbiera mu mandatu, ale możliwe są konsekwencje dyscyplinarne w Sejmie i partii.

Bartosz Romowicz, wiceprzewodniczący klubu Polski 2050, został prawomocnie skazany za znieważenie i pomówienie. Wyrok drugiej instancji zapadł 3 lutego 2026 r. w Sądzie Okręgowym w Krośnie i w całości utrzymał rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w Lesku.

Postępowanie miało charakter prywatnoskargowy i dotyczyło wydarzeń z grudnia 2022 r., a więc okresu sprzed objęcia przez Romowicza mandatu poselskiego.

W praktyce oznaczało to, że sąd nie musiał występować do Sejmu o uchylenie mandatu posła.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Spór z sesji rady miasta transmitowanej w internecie

Sprawa dotyczyła wypowiedzi wygłoszonych podczas sesji Rady Miasta Ustrzyki Dolne transmitowanej online. Bartosz Romowicz nazwał radną Annę B. „osobą perfidną” oraz „chorą na jego punkcie”. Oskarżył ją również o stalkowanie i obsesyjne zainteresowanie jego osobą. Sąd uznał, że ówczesny burmistrz, a obecnie poseł Polski 2050, dopuścił się znieważenia radnej.

W uzasadnieniu wskazano, że publiczne sugerowanie obsesji, stalkingu czy nękania mogło poniżyć pokrzywdzoną w opinii publicznej i narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do sprawowania mandatu oraz prowadzenia działalności zawodowej.

Sąd uznał Bartosza Romowicza winnym czynów z art. 212 i 216 Kodeksu karnego. Orzeczono wobec niego grzywnę w wysokości 2,5 tys. zł, nawiązkę na rzecz pokrzywdzonej oraz świadczenie pieniężne na rzecz organizacji społecznej. Polityk został także zobowiązany do pokrycia kosztów postępowania.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Jednocześnie sąd uniewinnił go od drugiego zarzutu, dotyczącego rzekomego pomówienia syna radnej.

Jan Szyszko: Trudno nie odnieść wrażenia absurdu

Do sprawy odniósł się w rozmowie z Zero.pl wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko z Polski 2050.

– Zachowajmy proporcje. Nie znam szczegółów tej sprawy, słowa są ostre, ale nie wiem, czy trafne. Znając Bartosza Romowicza, na pewno zastosuje się do orzeczenia sądu – powiedział.

W jego ocenie samo orzeczenie budzi wątpliwości co do skali reakcji prawnej. – Wyrok wydaje się dość osobliwy. Trudno nie odnieść wrażenia absurdu, gdy ktoś pozywa drugą osobę za nazwanie jej perfidną i bezczelną. To przecież określenia bardzo uznaniowe – tłumaczył Zero.pl wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

Zaznaczył on również, że język sporów politycznych bywa znacznie ostrzejszy.

 – Gdyby polityków wykluczać za słowa, że ktoś jest „perfidny i bezczelny”, to nikt by w tym zawodzie nie został – ocenił Jan Szyszko.

Możliwe konsekwencje poza salą sądową

Prawomocny wyrok nie oznacza utraty mandatu poselskiego, ponieważ dotyczy przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego i nie wiąże się z karą pozbawienia wolności. Informacja o orzeczeniu ma jednak trafić do władz Sejmu, które mogą rozważyć sankcje dyscyplinarne, w tym obniżenie uposażenia lub diety parlamentarnej.

REKLAMA
article/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Sprawą mogą zająć się również władze Polski 2050. Choć statut ugrupowania nie przewiduje automatycznego usunięcia w takiej sytuacji, możliwe są decyzje sądu koleżeńskiego lub zarządu krajowego.

Bartosz Romowicz jest drugim posłem obecnej kadencji Sejmu, wobec którego zapadł prawomocny wyrok za zniesławienie. W 2025 r. podobne rozstrzygnięcie dotyczyło posła Prawa i Sprawiedliwości Dariusza Mateckiego.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px