global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Były szef NATO chce nowej koalicji. Ukraina ma odegrać ważną rolę

The,National,Flags,Of,Countries,Member,Of,The,Nato,Fly
Flaga NATO (fot. Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen alarmuje, że Sojusz Północnoatlantycki znajduje się w fazie rozpadu. Jako rozwiązanie proponuje powołanie nowej europejskiej struktury militarnej, w której kluczową rolę miałaby odgrywać Ukraina.

  • Anders Fogh Rasmussen ostrzega przed rozpadem NATO z powodu słabnącej roli USA. Europa musi wypracować zdolność do samodzielnej obrony konwencjonalnej. Proponuje stworzenie nowego sojuszu.
  • Nowa „koalicja chętnych” miałaby wymagać wydatków na zbrojenia na poziomie 5 proc. PKB. Przewidziany zostałby rygorystyczny mechanizm wykluczania państw niespełniających norm.
  • Jego zdaniem Ukraina powinna zostać pełnoprawnym członkiem sojuszu jako bastion przeciwko Rosji. Rasmussen podkreśla szybkie tempo rozwoju ukraińskiej produkcji broni.

W wywiadzie dla dziennika „Die Welt” były szef NATO i były premier Danii przedstawił pesymistyczną diagnozę obecnej sytuacji geopolitycznej. Jego zdaniem osłabienie pozycji Stanów Zjednoczonych jako lidera paktu zmusza Europę do radykalnych kroków. – Jesteśmy teraz świadkami rozpadu NATO, a to jest niebezpieczne – ocenił Rasmussen.

Polityk wskazał bezpośrednio na postawę prezydenta Donalda Trumpa jako główne źródło niepewności. Według Duńczyka wątpliwości dotyczące przestrzegania Artykułu 5 o wzajemnej obronie sprawiają, że Europejczycy muszą „stanąć na własnych nogach”. Celem jest uzyskanie pełnej zdolności do samodzielnej obrony kontynentu przed zagrożeniami konwencjonalnymi.

Nowe zasady: 5 proc. PKB na wojsko

Koncepcja Rasmussena zakłada budowę „koalicji chętnych”, składającej się z państw gotowych na ogromne wydatki zbrojeniowe. Członkostwo w nowym formacie byłoby obwarowane surowymi kryteriami, w tym wymogiem przeznaczania 5 proc. PKB na obronność. – Potrzebny jest również mechanizm wykluczania członków, którzy nie spełniają tych warunków – zaznaczył były szef NATO.

Projekt nie oznacza całkowitego zerwania z dotychczasowymi strukturami, ale ich głęboką reformę. Rasmussen uważa, że amerykański parasol nuklearny pozostanie ostatecznym gwarantem bezpieczeństwa, jednak w obszarze działań konwencjonalnych Europa musi być samowystarczalna. Obecnie, jego zdaniem, ani Unia Europejska, ani NATO nie są przygotowane do wzmocnienia europejskiego filaru obronnego.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Ukraina jako fundament bezpieczeństwa

Istotnym elementem planu jest włączenie Ukrainy do sojuszu jako pełnoprawnego członka. Rasmussen podkreślił tempo, w jakim Kijów rozwija produkcję własnej broni i amunicji. – Potrzebujemy jej jako bastionu przeciwko Rosji – argumentował.

Liderami nowej inicjatywy mieliby zostać przywódcy Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii oraz Włoch. Rasmussen zaapelował do Friedricha Merza, Emmanuela Macrona, Keira Starmera i Giorgii Meloni o zmianę myślenia strategicznego. Zdaniem polityka dotychczasowy model rozwoju Europy, oparty na tanich surowcach z Rosji, towarach z Chin i ochronie ze strony USA, ostatecznie się wyczerpał. – Ten model już nie działa – skwitował Duńczyk.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px