global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Debiutant zaskoczył mistrzów świata. Messi znów uratował Argentynę

FIFA World Cup 2026 - Round of 32 - Argentina vs Cape Verde
Lionel Messi po meczu 1/16 finału MŚ 2026 (fot. CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Republika Zielonego Przylądka sprawiła kolejną mundialową niespodziankę. Afrykańska reprezentacja na początku turnieju zremisowała z Hiszpanią, a w 1/16 finału doprowadziła do dogrywki w spotkaniu z Argentyną. O zwycięstwie mistrzów świata rozstrzygnął go samobójczy (3:2).

  • Broniąca tytułu Argentyna pokonała Republikę Zielonego Przylądka 3:2 po dogrywce (1:1, 1:0). Kolejnym rywalem „Albicelestes” będzie Egipt.
  • Pierwszego gola dla Argentyny zdobył Lionel Messi, który pobił swój własny rekord w liczbie bramek zdobytych na mundialach. Łącznie, ma ich 20.
  • Messi jest też rekordzistą, jeżeli chodzi o liczbę asyst zaliczonych na mistrzostwach.

W pierwszej połowie spotkania obrońców tytułu z debiutantem nie zanosiło na takie kłopoty faworyta. Argentyńczycy kontrolowali przebieg spotkania, nie pozwalając rywalom na oddanie choćby jednego celnego strzału w tej części gry. Sami natomiast rozgrywali piłkę bez zbędnego pośpiechu.

Skuteczny zryw nastąpił w 29. minucie - Lisandro Martinez posłał dalekie podanie w pole karne, a Lionel Messi, niczym za swoich najlepszych lat w Barcelonie, idealnie przyjął piłkę, przygotowując ją sobie do strzału, i bez wysiłku pokonał bramkarza rywali Vozinhę.

Był to jego siódmy gol w bieżącej edycji mistrzostw świata, a 20. licząc też wcześniejsze mundiale. Pod obydwoma względami nie ma sobie równych. Co więcej, Messi trafiał do siatki w każdym z ostatnich ośmiu spotkań. Seria zaczęła się w 1/8 finału turnieju w Katarze przed czterema laty.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Mundial 2026. Debiutant odpowiedział mistrzowi świata

Mistrzowie świata rozluźnili się jednak za bardzo. W 54. minucie strzał Deroya Duarte po ziemi Emiliano Martinez jeszcze obronił, ale pięć minut później, gdy ten sam piłkarz uderzał z ostrego kąta, argentyński bramkarz był już bezsilny.

Argentyna chciała szybko zareagować i przywrócić prowadzenie. W 63. minucie w sytuacji sam na sam z Vozinhą znalazł się Messi, ale tym razem górą był bramkarz z Afryki. Kilka chwil później Vozinha obronił także groźne uderzenie ośmiokrotnego laureata Złotej Piłki z rzutu wolnego, a także kolejne ze stałego fragmentu gry w jednej z ostatnich akcji drugiej połowy.

Niespodziewanie remis się utrzymał i konieczna była dogrywka. Już w jej drugiej minucie asystujący przy pierwszym golu Lisandro Martinez trafił do siatki mocnym strzałem i wydawało się, że oddalił sensacyjny scenariusz.

Tyle że „Albicelestes” popełnili ten sam błąd, co wcześniej, i zupełnie spuścili z tonu. To zemściło się na nich, kiedy Sidny Lopes Cabral oddał efektowny, techniczny strzał z okolic narożnika pola karnego i ponownie doprowadził do remisu w 103. minucie.

Dzielnie walczący debiutanci nie byli jednak w stanie odpowiedzieć po raz trzeci, gdy w 111. minucie po dośrodkowaniu Messiego i główce Cristiana Romero zrobiło się 3:2. Piłka odbiła się jeszcze od obrońcy Dineya Borgesa i to jemu FIFA ostatecznie zapisała gola samobójczego. Dla Messiego była to łącznie 9. asysta zaliczona na turniejach mistrzostw świata. 

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Bardzo bliski wyrównania był po chwili Lopes Cabral, który chciał zaskoczyć Emiliano Martineza strzałem z rzutu wolnego, z pozycji podobnej do tej, z której wcześniej trafił do siatki - ale tym razem Argentyńczyk sparował piłkę na rzut rożny.

 

Jeden z najbardziej emocjonujących meczów tego mundialu niedługo potem się zakończył. Republika Zielonego Przylądka poniosła pierwszą w historii porażkę w turnieju finałowym MŚ, bo wszystkie swoje mecze grupowe zremisowała, w tym z Hiszpanią 0:0.

„Albicelestes” w 1/8 finału zmierzą się z Egiptem, który wcześniej wyeliminował po rzutach karnych Australię. 

Argentyna - Republika Zielonego Przylądka 3:2 po dogr. (1:1, 1:0). Lionel Messi (29), Lisandro Martinez (92), Diney Borges (111-samob.) – Deroy Duarte (59), Sidny Lopes Cabral (103).

 

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px