global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Ponad 150 miliardów na minusie. Rząd pokazał nowe dane o budżecie

Deficyt budżetu państwa po sierpniu wyniósł 151 mld zł
Deficyt budżetu państwa po sierpniu wyniósł 151 mld zł (fot. Paweł Supernak / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Rząd pokazał świeże dane o wykonaniu budżetu państwa. Po sierpniu rozbieżność między dochodami a wydatkami była duża – te pierwsze przekroczyły 387,2 mld zł, a te drugie wyniosły niemal 538,3 mld zł. W efekcie manko w państwowej kasie przekroczyło 150 mld zł.

  • Deficyt budżetu państwa po sierpniu wyniósł 151,06 mld zł – podał resort finansów.
  • W samym sierpniu dziura budżetowa pogłębiła się o 10 mld zł. Ekonomiści z ulgą zauważyli, że to najmniejsza wartość od stycznia.
  • W wykonaniu budżetu rozczarował jeden wynik – według ekspertów, rząd nie ma tu wymówek. 

Rząd zaprezentował dane dotyczące wykonania budżetu państwa po ośmiu miesiącach 2026 r. Dowiadujemy się z nich, że dochody wyniosły  nieco ponad 387,2 mld zł – rząd zrealizował tym samym 59,8 proc. planu.

Zbliżamy się do czerwonej linii. Jeśli rząd zaciśnie pasa, odczujemy to w portfelach

Finanse publiczne pod kreską

Nadal jednak jako państwo żyjemy ponad stan. Po sierpniu wydatki budżetu zbliżyły się do 538,3 mld zł – kwota ta stanowi 58,6 proc. całorocznego planu.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Efekt tej rozbieżności to deficyt na poziomie 151,06 mld zł. Stanowi to 55,6 proc. planu wpisanego do tegorocznej ustawy budżetowej.

Inaczej być nie może, bo wiemy od dawna, że w tym roku kalendarzowym będziemy pod kreską. Zgodnie z ustawą budżetową na 2026 r. tegoroczny deficyt ma być nie większy niż 271,7 mld zł. 

Ale ekonomiści generalnie chwalą rząd. „Dobre wykonanie budżetu państwa w sierpniu” – napisali w raporcie analitycy Pekao. „Dochody ogółem wzrosły o 9 proc. w stosunku do ubiegłego roku a wydatki były o 1 proc. niższe” – podkreślają (chodzi o wynik za sam sierpień).

„Deficyt w samym sierpniu wyniósł 10 mld zł i jest to najmniej od stycznia” – zauważają eksperci. W ich ocenie rząd pozytywnie zaskoczył realizacją dochodów z PIT (czyli tym, ile ściągnął z tytułu tego podatku) – w sierpniu wzrosły one o 12 proc. rok do roku. Dochody z CIT zwiększyły się z kolei aż o 41 proc. rok do roku.

Państwo odpuściło w ważnym obszarze?

„Rozczarowały natomiast dochody z VAT, które wzrosły tylko o 2 proc. r/r i nie można tego zrzucić na karb programu CPN (obniżki VAT na paliwa), gdyż ten zostanie rozliczony dopiero we wrześniu” – zwracają uwagę ekonomiści.

Przypomnijmy w tym miejscu, że na łamach Zero.pl opublikowaliśmy wywiad Grzegorza Sroczyńskiego z ekonomistą Piotrem Arakiem, według którego „rządowe założenia, że będzie większa ściągalność VAT, pozostały na papierze”. 

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

– Państwo słabiej niż w latach poprzednich angażuje się w uszczelnianie systemu – powiedział Zero.pl Piotr Arak, obecnie główny ekonomista VeloBanku, a w przeszłości szef Polskiego Instytutu Ekonomicznego. – Chodzi nie tylko o VAT, ale też o PIT, składki ZUS i wiele innych obszarów, w których groźba sankcji za poprzednich rządów była bardziej realna – wskazał.

Cały wywiad przeczytasz tutaj: Jednak druga Grecja? Arak: Nie byłem alarmistą, ale teraz idziemy na ścianę

Na koszty obsługi długu lepiej nie patrzeć

A co pochłonęło najwięcej pieniędzy z państwowej kasy? Po ośmiu miesiącach br. największe wydatki dotyczą ZUS – było to aż 123,4 mld zł. Ministerstwo Finansów tłumaczy, że wyższe wydatki w tym obszarze (w ujęciu rok do roku) mają m.in. związek z waloryzacją świadczeń. Od 1 marca emerytury, renty itp. – wypłacane z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych – wzrosły o 5,3 proc. Państwo wydało też więcej pieniędzy na tzw. świadczenie wspierające (to pomoc finansowa dla osób z niepełnosprawnościami) – wynika to z tego, że więcej osób złożyło stosowne wnioski i zaczęło to świadczenie pobierać.

Drugie miejsce pod względem wydatków w ujęciu kwotowym zajęła obrona narodowa. Na ten cel z budżetu poszło 61,9 mld zł.

Na trzecim miejscu jest obsługa długu Skarbu Państwa – pochłonęła ona 49,4 mld zł. To pozycja, która szczególnie niepokoi. W 2026 r. łączne wydatki na obsługę naszego zadłużenia mają wynieść 90 mld zł. W tej kwocie zawiera się koszt odsetek wypłacanych posiadaczom polskich obligacji skarbowych, ale też np. opłaty dla instytucji finansowych, które organizują emisje naszego długu czy odsetki od kredytów, które zaciąga Polska – np. w Europejskim Banku Inwestycyjnym czy Międzynarodowym Banku Odbudowy i Rozwoju.

Według Eurostatu, wskaźnik kosztów obsługi zadłużenia w 2025 r. wyniósł w Polsce 4,5 proc. PKB. Gorzej od nas wypadła pod tym względem jedynie Rumunia (5,2 proc.).

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px