global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Haakon VIII nowym królem Norwegii. Obejmuje tron w cieniu skandali

Król Norwegii Haakon VIII
Po śmierci króla Haralda V tron Norwegii objął jego syn Haakon VIII (fot. LISE ASERUD / POOL / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Po śmierci króla Haralda V tron Norwegii objął jego syn Haakon VIII – czwarty monarcha od odrodzenia monarchii w 1905 r. Doświadczony jako wieloletni regent władca musi teraz sprostać oczekiwaniom Norwegów i zmierzyć się z falą rodzinnych skandali.

  • Haakon VIII formalnie objął tron po śmierci ojca Haralda V, ogłaszając na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu swój tytuł i przyjmując rodzinne motto „Wszystko dla Norwegii”.
  • Nową następczynią tronu została jego 22-letnia córka Ingrid Aleksandra – pierwsza kobieta w tej roli od XV wieku, dzięki zmianie konstytucji z 1990 r.
  • Panowanie nowego króla zaczyna się w cieniu skandali: żona Mette-Marit przeprosiła za wieloletnie kontakty z Jeffreyem Epsteinem, a jej syn został skazany za gwałt.

Norwegia ma nowego króla. Po śmierci Haralda V tron objął jego syn Haakon, przyjmując tytuł Haakona VIII. To już czwarty władca od czasu odbudowy norweskiej monarchii w 1905 r., gdy kraj uzyskał niepodległość od Szwecji. Harald V cieszył się przez dekady ogromną popularnością wśród rodaków, co potwierdzały niezmiennie wysokie notowania w sondażach oraz fala publicznego wzruszenia, jaka towarzyszyła jego ostatnim miesiącom życia. Dla wielu Norwegów jego śmierć oznacza koniec pewnej epoki – Harald był monarchą znanym z bliskiego kontaktu ze społeczeństwem i umiejętności łączenia tradycji z nowoczesnością.

Wśród pierwszych królewskich obowiązków Haakon poprowadził nadzwyczajne posiedzenie rządu, podczas którego oficjalnie ogłosił swój tytuł i zadeklarował kontynuację rodzinnego motta „Wszystko dla Norwegii”. Zdaniem wielu komentatorów nowy monarcha jest dobrze przygotowany do roli następcy. Od lat wspierał ojca w wykonywaniu obowiązków reprezentacyjnych, a w ostatnim czasie, wraz z pogarszającym się stanem zdrowia rodziców, coraz częściej pełnił funkcję regenta – zarówno podczas choroby ojca, jak i jego dłuższych nieobecności. Sam Harald V w swojej biografii pisał, że to właśnie synowi powierza dalsze losy monarchii, podkreślając, jak wielkim ma do niego zaufanie.

AfD o krok od zwycięstwa. W Saksonii-Anhalt trwa kampania, jakiej Niemcy jeszcze nie widziały

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Inny charakter, podobny szacunek

Historyk Trond Norén Isaksen ocenia w rozmowie z BBC, że Haakon będzie władcą innego typu niż jego ojciec, choć niekoniecznie mniej szanowanym. Harald V był charyzmatyczny, znany z ciepłego poczucia humoru i naturalnej łatwości w kontaktach z ludźmi, podczas gdy Haakon bywa bardziej powściągliwy i analityczny – pod tym względem bardziej przypomina matkę, królową Sonję. Isaksen zaznacza jednak, że w ostatnich latach nowy król zaczął pokazywać swobodniejszą, cieplejszą stronę swojej osobowości, częściowo w odpowiedzi na rosnące obciążenia, jakie na niego spadły w związku z wiekiem rodziców i chorobą żony.

Haakon urodził się w 1973 r. jako najmłodsze dziecko Haralda i królowej Sonji. Tytuł następcy tronu otrzymał w 1991 r., w wieku zaledwie 17 lat, po śmierci dziadka, króla Olafa V. Nietypowo jak na członka rodziny królewskiej uczęszczał do zwykłych, państwowych szkół, co – jak sam przyznawał w wydanej w 2023 r. autobiografii – bywało dla niego źródłem napięcia. Wspominał, że jako dziecko wolał nie mówić o swoim pochodzeniu, bo budziło to w nim niepokój. Po latach ukończył Norweską Akademię Marynarki Wojennej, a następnie, zamiast pójść śladem ojca i dziadka i studiować w Oksfordzie, wybrał politologię na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley.

Kontrowersyjne małżeństwo, które zmieniło monarchię

To właśnie po powrocie do Norwegii, w 1999 r., Haakon poznał swoją przyszłą żonę Mette-Marit – na festiwalu muzycznym w jej rodzinnym Kristiansand. Media szybko ochrzciły ją mianem „Kopciuszka z Kristiansand”, nawiązując do jej skromnego, mieszczańskiego pochodzenia. Ich związek od pierwszych doniesień prasowych wywoływał w Norwegii burzliwą debatę publiczną. Część komentatorów ostrzegała nawet, że relacja może zagrozić istnieniu monarchii, przywołując skojarzenia z abdykacją brytyjskiego króla Edwarda VIII po jego związku z rozwódką Wallis Simpson.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Mette-Marit nie była pierwszą osobą spoza arystokracji, która weszła do norweskiej rodziny królewskiej – trzy dekady wcześniej podobny krok wykonał już sam Harald V, żeniąc się z Sonją. W jej przypadku dodatkowym źródłem kontrowersji było to, że była samotną matką czteroletniego wówczas dziecka, a ojciec chłopca miał za sobą wyrok za posiadanie kokainy. Wspólne zamieszkanie pary przed ślubem spotkało się też z krytyką ze strony konserwatywnego luterańskiego Kościoła Norwegii, choć – jak pokazywały ówczesne sondaże – większość zwykłych Norwegów nie miała z tym problemu.

Gospodarczy D-Day. Waszyngton zaciska pętlę na Teheranie. Tak chce złamać Iran

Przełomowe przeprosiny i lata budowania zaufania

Największe wątpliwości budził jednak wcześniejszy, „imprezowy” tryb życia przyszłej księżnej. Trzy dni przed ślubem, w emocjonalnym wywiadzie telewizyjnym, Mette-Marit publicznie przeprosiła za swoją burzliwą przeszłość i potępiła używanie narkotyków, po tym jak media ujawniły doniesienia o środkach odurzających obecnych na przyjęciach, w których uczestniczyła w Oslo w latach 90. Nie powiedziała wprost, czy sama po nie sięgała. Ten moment okazał się jednak przełomowy – zamiast pogłębić kryzys wizerunkowy, przyniósł jej sympatię opinii publicznej. Przez kolejne dwie dekady Mette-Marit była postrzegana jako uosobienie nowoczesnej, otwartej monarchii, zdolnej wyjść poza sztywne konwenanse.

REKLAMA
article/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Para pobrała się w sierpniu 2001 r. i doczekała się dwojga wspólnych dzieci – córki Ingrid oraz syna Sverre Magnusa. Jako księżna koronna Mette-Marit zaangażowała się w popularne wśród Norwegów sprawy społeczne, w tym wsparcie osób żyjących z HIV oraz promocję czytelnictwa. Ogromne współczucie opinii publicznej wywołała też jej diagnoza zwłóknienia płuc, postawiona w 2018 r. Sam Haakon niejednokrotnie podkreślał, jak wiele zawdzięcza żonie – w autobiografii pisał, że to ona pomogła mu wyjść z cienia i otworzyć się na ludzi, nazywając ją emocjonalnym przeciwieństwem jego analitycznej natury. Przyznawał, że sam nie czuje się dobrze w kontaktach towarzyskich, podczas gdy ona z łatwością nawiązuje relacje z każdym.

Cień skandali nad nowym panowaniem

Ostatnie lata przyniosły jednak rodzinie królewskiej poważne kryzysy wizerunkowe, które kładą się cieniem na początku panowania Haakona. Tuż przed rozpoczęciem procesu syna Mette-Marit z pierwszego związku, Mariusa Borga Høiby'ego, ujawniono dokumenty świadczące o jej wieloletnich, częstych kontaktach z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Księżna, a obecnie królowa, przeprosiła Haralda V i królową Sonję za trzyletnią znajomość z Epsteinem, przyznając w wywiadzie dla ogólnokrajowej telewizji, że wykazała się „błędem w ocenie sytuacji” i żałuje, że w ogóle go poznała. Sondaże przeprowadzone jeszcze w tym roku pokazały, że niemal połowa Norwegów miała wątpliwości, czy powinna zostać kiedyś królową – mimo że zgodnie z porządkiem sukcesji było to nieuniknione.

REKLAMA
article/x05Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Równolegle toczył się głośny proces Høiby'ego, oskarżonego o gwałt – do jednego z czynów miało dojść w rodzinnej posiadłości Skaugum pod Oslo. Rodzina królewska od lat podkreśla, że Høiby, choć traktowany jak jej członek, formalnie nie jest osobą królewską. Mimo to sprawa odbiła się szerokim echem w norweskich mediach. Høiby został uznany winnym i odwołuje się od wyroku. Dwa dni po zakończeniu procesu Mette-Marit przeszła przeszczep płuc, osiem lat po pierwotnej diagnozie – lekarze nie ocenią jej stanu jako stabilny wcześniej niż rok po operacji, co oznacza, że nowy król będzie musiał godzić obowiązki monarsze z opieką nad ciężko chorą żoną.

Norwegia w żałobie. Zmarł król Harald V

Co dalej z norweską monarchią

Zdaniem Caroline Vagle, dziennikarki zajmującej się rodziną królewską dla magazynu Se og Hør, kluczowe w sprawie Epsteina będzie zachowanie pełnej przejrzystości i unikanie sytuacji, w której spekulacje zaczną żyć własnym życiem. Zastrzega jednak, że nie należy przeceniać wpływu pojedynczych, choćby trudnych, spraw na przyszłość instytucji, która budowała swoją pozycję przez dziesięciolecia. Ostatecznie – jak zauważa – o wizerunku monarchii zadecyduje sposób, w jaki rodzina królewska poradzi sobie z kryzysami, oraz to, czy Haakonowi i kolejnemu pokoleniu uda się utrzymać zaufanie, jakie przez całe życie budował Harald V.

REKLAMA
article/x06Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Podobnie ocenia sytuację Tove Taalesen, dziennikarka portalu Nettavisen, według której skandale będą stanowić poważne wyzwanie, ale nowy król jest do niego „bardzo dobrze przygotowany”. Wyraża przekonanie, że z czasem Haakon będzie cieszył się podobnym szacunkiem, jak jego poprzednicy – Haakon VII, Olaf V i Harald V.

Nową następczynią tronu została tymczasem 22-letnia córka Haakona, Ingrid Aleksandra. To efekt zmiany konstytucji z 1990 r., która dała kobietom prawo dziedziczenia tronu – dzięki temu księżniczka wyprzedziła w kolejce do korony starszą ciotkę, księżniczkę Märthę Louise, i zostanie pierwszą kobietą na czele norweskiego państwa od XV wieku. To, jak Haakon poradzi sobie z rodzinnymi skandałami w pierwszych latach panowania, może w dużej mierze zdefiniować obraz jego monarchii na kolejne dekady.

Może Cię także zainteresować:

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px