global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Jacek Protasiewicz trafił do szpitala. Polityk został członkiem zarządu publicznej placówki

TYLKO NA
lipno-listing
Konkurs wygrał Jacek Protasiewicz, doświadczony polityk, w ostatnich kilku latach związany z Polskim Stronnictwem Ludowym. (fot. Damian Burzykowski/Newspix.pl/Marcin Jaworski/lipnowski.powiat.pl)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Polonista z wykształcenia, polityk z doświadczenia, sympatyk ludowców z wyboru. Jacek Protasiewicz objął stanowisko zarządcze w szpitalu powiatowym w Lipnie. Placówką kierują działacze PSL-u, nadzorują ich inni działacze PSL-u, w tym syn posła Zbigniewa Sosnowskiego. A wynagrodzenie Protasiewicza jest tajemnicą.

  • Jacek Protasiewicz, choć nie miał doświadczenia w zakresie zarządzania systemem ochrony zdrowia, wygrał konkurs na stanowisko członka zarządu powiatowej spółki prowadzącej szpital w Lipnie.
  • Prezesem szpitala jest działacz PSL-u. W radzie nadzorczej również są działacze PSL-u. Starosta powiatu lipnowskiego, do którego należy szpital, także jest z PSL-u.
  • W radzie nadzorczej jest m.in. syn wpływowego posła PSL, Zbigniewa Sosnowskiego. Sosnowski w rozmowie z Zero.pl przyznaje, że nie pamięta, czy rozmawiał o stanowisku dla syna.
  • Zero.pl zadało wiele pytań, m.in. o wynagrodzenie Protasiewicza, jego doświadczenie, przebieg konkursu. Nie otrzymaliśmy żadnych szczegółów poza ogólnikowym spostrzeżeniem, że szpital jest w dobrej sytuacji finansowej.

Szpital w Lipnie działa w formie spółki kapitałowej – Szpital Lipno sp. z o.o. Jej właścicielem jest powiat lipnowski, mówimy więc o majątku publicznym. To spora placówka. Zatrudnia ponad 650 osób, ma budżet na poziomie 120 mln zł rocznie.

W grudniu 2025 r. rozpisano konkurs na członka zarządu szpitala – dodatkowego. Do tej pory bowiem w placówce był prezes zarządu i wiceprezes. Postanowiono jednak powiększyć grono kadry zarządzającej.

Konkurs wygrał Jacek Protasiewicz, doświadczony polityk, w ostatnich kilku latach związany z Polskim Stronnictwem Ludowym. W 2023 r. startował z list Trzeciej Drogi do Sejmu, ale nie zdobył wystarczającego poparcia. Został wicewojewodą dolnośląskim z rekomendacji PSL-u. W kwietniu 2024 r. został jednak odwołany ze stanowiska przez premiera Donalda Tuska. Powodem była seria obraźliwych wpisów opublikowanych przez Protasiewicza w portalu X, wymierzonych  w różne osoby, w tym w polityków. Protasiewicz sugerował m.in., że niektórzy politycy uzyskują pracę wskutek świadczenia usług seksualnych.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

„Stanowczo odcinamy się od niestosownych wpisów J. Protasiewicza. Nie ma naszej zgody na działania niezgodne ze standardami etycznymi, jakie stawiamy naszym przedstawicielom w życiu publicznym. W tej sprawie zostaną podjęte odpowiednie kroki” – oświadczyło Polskie Stronnictwo Ludowe. Protasiewicz zaś odpowiedział, że członkiem partii nie jest i robi wszystko na własny rachunek. To zresztą potwierdzają słowa Sergio Pisano, rzecznika klubu parlamentarnego PSL. Gdy pytamy o Protasiewicza, Pisano zaznacza, że doświadczony polityk nie był i nie jest członkiem partii.

Na własny rachunek Protasiewicz też przeprosił. Swoją internetową aktywność wytłumaczył problemami zdrowotnymi. To jedyny związek ze zdrowiem Jacka Protasiewicza, jaki udało się portalowi Zero.pl ustalić. W swojej wieloletniej karierze politycznej skupiał się na innej tematyce.

Jak zatem został członkiem zarządu publicznego szpitala?

PSL jest wszędzie

Prezesem zarządu szpitala jest Andrzej Wasielewski, członek PSL-u (kandydował w wyborach samorządowych w 2024 r. z list Trzeciej Drogi). W rozmowie z Zero.pl podkreśla, że jest dumny z działalności w ruchu ludowym i nie widzi w tym nic złego. A jak zarządza szpitalem – muszą oceniać inni. Jego zdaniem idzie mu to całkiem dobrze, skoro większość placówek w Polsce ma długi, a szpital w Lipnie wychodzi na plus (lipnowski szpital wiele lat temu był bardzo zadłużony, ale dokonano przekształcenia go w spółkę – powiat dzięki temu mógł wziąć publiczne dofinansowania, a dług przestał być przypisany szpitalowi, za to stał się długiem samorządu).

Wasielewski zaznacza, że nie chce oceniać innych członków zarządu, może mówić o sobie. A pytania o kompetencje i wynagrodzenie Protasiewicza nie są do niego.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Oceniać Protasiewicza nie chce też starosta lipnowski Krzysztof Baranowski. Baranowski, oprócz bycia starostą, jest także prezesem powiatowych struktur PSL. Jest też doradcą ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jego żona z kolei jest wiceministrem rodziny.

W rozmowie z Zero.pl starosta także podkreśla, że szpital nie posiada żadnego długu, oddziały funkcjonują i leczą pacjentów prawidłowo i jest to zasługą zarządu szpitala w pełnym składzie. A wszystkie nasze pytania – czyli o kompetencje Protasiewicza, przebieg konkursu, wynagrodzenie oraz o to, czy Jacek Protasiewicz pracuje stacjonarnie, czy zdalnie (Protasiewicz bowiem jest związany z Wrocławiem, a z Wrocławia do Lipna, licząc szybszą trasą dojazdu, jest ponad 350 km) – są do rady nadzorczej szpitala.

Rodzinna rada

Z rady nadzorczej nikt nie odpowiedział, mimo że otrzymaliśmy potwierdzenie otrzymania pytań. Przyjrzeliśmy się natomiast składowi organu, który najpierw Jacka Protasiewicza wybrał, a teraz nadzoruje pracę jego oraz prezesa szpitala.

Wiceprzewodniczącą rady nadzorczej jest Anna Kubczak-Kosicka (w radzie nadzorczej od stycznia 2024 r.). Na swojej stronie na Facebooku kobieta informuje, że jest wiceprezesem toruńskiego oddziału ludowców. Pracuje zaś w biurze poselskim Agnieszki Kłopotek, posłanki PSL-u.

REKLAMA
article/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

W styczniu 2026 r. do rady nadzorczej weszła Magdalena Jasińska. Jest naczelniczką wydziału obsługi starosty i zarządu powiatu w starostwie powiatowym w Lipnie. W swoich mediach społecznościowych promuje PSL. Znaleźliśmy ją także na zdjęciu prezydium zarządu wojewódzkich struktur ludowców. W 2021 r. z kolei ludowcy poinformowali, że Jasińska została wybrana do zarządu powiatowego partii w Lipnie.

Od stycznia 2026 r. w radzie nadzorczej jest też Anna Majewska. Kobietę o takim imieniu i nazwisku znaleźliśmy na stanowisku dyrektorki Powiatowego Centrum Administracyjno-Księgowego Oświaty w Lipnie. Co oznacza, że osoba, której stanowisko pracy zależy od starosty będącego politykiem PSL, nadzoruje kolegę starosty również z PSL-u oraz sympatyka PSL-u.

Z kolei od lipca 2024 r. w radzie znajduje się Jarosław Sosnowski. Nie udało nam się znaleźć żadnych informacji na jego temat. Zwróciliśmy natomiast uwagę na fakt, że szefem wojewódzkich struktur partii w Kujawsko-Pomorskiem jest Zbigniew Sosnowski i ma syna Jarosława. Szybko okazało się, że nie jest to przypadek.

We władzach szpitala w Lipnie jest wielu działaczy i sympatyków PSL-u. (fot. Maciej Kulczyński/PAP/Lech Muszyński/PAP/Radek Pietruszka/PAP/samorzadoweforum.pl)

Jarosław Sosnowski w 2024 r. startował w wyborach samorządowych z list Trzeciej Drogi. Promował go nie tylko ojciec Zbigniew, lecz także wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz ówczesny marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Nie pomogło, „młody” Sosnowski nie zdobył mandatu. Krótko po wyborczej porażce został jednak członkiem rady nadzorczej szpitala w Lipnie. Jak do tego doszło?

REKLAMA
article/x05Maksymalny rozmiar: 728px/90px

– Nie wiem – mówi Zero.pl poseł Zbigniew Sosnowski. I zaznacza, że zdaniem niektórych, gdy za rządów Prawa i Sprawiedliwości rodziny trafiały do publicznych instytucji, to była demokracja, a teraz, gdy tak jest z PSL-em, to jest nepotyzm. A przecież, wskazuje Sosnowski, są konkursy, oceny kompetencji i do pełnienia funkcji wybierani są najlepsi.

Zapytaliśmy posła Sosnowskiego, czy rozmawiał z lipnowskimi działaczami o stanowisku dla syna w radzie nadzorczej szpitala.

– Panie redaktorze, nie pamiętam. Daję słowo, że nie pamiętam. Tyle razy rozmawiałem o potrzebach szpitala w Lipnie, że nie pamiętam każdej rozmowy – stwierdził Zbigniew Sosnowski.

Wynagrodzenie Protasiewicza jest tajemnicą

Szpital w Lipnie, Jacek Protasiewicz oraz starosta otrzymali od nas osiem pytań. Oto one:

1) Jakie kompetencje zdecydowały o zatrudnieniu Jacka Protasiewicza na stanowisku członka zarządu Szpitala Lipno sp. z o.o.?

2) Ilu kandydatów zgłosiło się na stanowisko członka zarządu szpitala, którego wyniki ogłoszono 19 grudnia 2025 r.?

3) Jakie doświadczenia związane z systemem ochrony zdrowia ma Jacek Protasiewicz?

4) Ile zarabia Jacek Protasiewicz na stanowisku członka zarządu szpitala w Lipnie (średniomiesięczne zarobki ze wskazaniem formy zatrudnienia i zaznaczeniem, czy mowa o kwocie netto, czy brutto)?

REKLAMA
article/x06Maksymalny rozmiar: 728px/90px

5) Czy Jacek Protasiewicz otrzymał jakiekolwiek premie, dodatki i tym podobne, nieujęte w pkt 4? Jeśli tak – w jakiej wysokości?

6) Czy Jacek Protasiewicz świadczy pracę stacjonarnie, w siedzibie szpitala/spółki, czy w innej formie? Jak często bywa w siedzibie szpitala/spółki?

7) Czy fakt, że prezes zarządu Szpitala Lipno sp. z o.o. Andrzej Wasielewski jest związany politycznie z Polskim Stronnictwem Ludowym miał wpływ na wybór na stanowisko członka zarządu Jacka Protasiewicza?

8) Czy fakt, że prezes zarządu Szpitala Lipno sp. z o.o. Andrzej Wasielewski jest związany politycznie z Polskim Stronnictwem Ludowym wpływa na to, że właśnie Andrzej Wasielewski sprawuje funkcję prezesa zarządu?

Przez tydzień nie uzyskaliśmy na nie odpowiedzi.

Ze sprawozdania finansowego spółki Szpital Lipno sp. z o.o. za 2024 r. wynika, że członkom organu zarządzającego szpitala wypłacono w tamtym roku 621 tys. zł. Przy czym wówczas w zarządzie znajdowały się dwie osoby, a nie trzy.

Pazerność polityków i Tusk co g… może

Mamy sytuację, w której w trzyosobowym zarządzie szpitala jest członek PSL-u oraz sympatyk PSL-u (trzecia osoba najprawdopodobniej nie ma związków z partią, a przynajmniej ich nie znaleźliśmy). Nadzoruje ich rada nadzorcza, która składa się w większości z polityków PSL-u bądź osób zależnych od polityków PSL-u. A właścicielem szpitala jest powiat, którym zarządza polityk PSL-u.

REKLAMA
article/x07Maksymalny rozmiar: 728px/90px

W jaki sposób w praktyce więc odbywa się nadzór nad funkcjonowaniem placówki?

– W żaden, przecież to oczywiste – komentuje Szymon Osowski, prezes zarządu Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Osowski przyznaje, że wciąż dziwi się pazerności polityków na publiczne stanowiska.

– Na pewno usłyszymy zaraz bajki o profesjonalizmie kadr, o przypadku, o tym, że przynależność do partii nie miała żadnego znaczenia. Przecież wszyscy wiemy, że to bzdury. Wiemy, że przynależność do partii miała kluczowe znaczenie – uważa Osowski.

Czytaj też: Zero jawności, maksimum nepotyzmu. Prezes Watchdog Polska o zatrudnianiu polityków

Jacek Protasiewicz nie znalazł czasu, by odpowiedzieć na pytania. Ma za to sporo czasu na aktywność w mediach społecznościowych. W chwili kończenia tego tekstu w swoim ostatnim tweecie Protasiewicz pisze: „Gówno ma do powiedzenia i gówno jest warte co ma do zaproponowania. O Tusku mówię”.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px