global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Nie tylko zaćmienie Słońca. Kilka godzin później kolejne niezwykłe zjawisko

Stacked,Photos,Showing,The,Perseid,Meteor,Shower,Against,The,August
Noc spadających gwiazd (fot. Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

W środę miłośników obserwacji nieba czeka nie jedna, a aż dwie atrakcje astronomiczne. Tuż po częściowym zaćmieniu Słońca odbędzie się nocne maksimum meteorów z roju Perseidów. Obserwatorzy będą mogli dostrzec nawet 100 zjawisk na godzinę.

  • W środę 12 sierpnia odbędą się dwa zjawiska astronomiczne. Najpierw wystąpi częściowe zaćmienie Słońca, a nocą maksimum Perseidów.
  • Podczas maksimum Perseidów pojawić się może do 100 meteorów na godzinę. Rój ten wykazuje aktywność od 17 lipca do 24 sierpnia.
  • Księżyc w nowiu nie będzie przeszkadzał w obserwacjach. Najlepsze warunki zapewnią ciemne miejsca z dala od miejskich lamp.

Pierwszym ze środowych widowisk jest zaćmienie Słońca. O ile w pełnej krasie zjawisko to zobaczą mieszkańcy Hiszpanii oraz Islandii, o tyle na obszarze Polski zaprezentuje się ono w formie częściowej. Maksymalna faza tego zjawiska na terenie naszego kraju wyniesie od 85 proc. na Mazurach do 88 proc. w Dolinie Kłodzkiej.

Początek częściowego zaćmienia w Polsce nastąpi w zależności od konkretnej lokalizacji między ok. godz. 19:10 a ok. godz. 19:20. Słońce zajdzie w tym czasie w przedziale od ok. godz. 20 w Rzeszowie do ok. godz. 20:30 w Szczecinie.

W środę będziemy podziwiać nie tylko zaćmienie słońca

Zaledwie kilka godzin po zachodzie Słońca rozpocznie się druga atrakcja tej nocy, czyli maksimum meteorów z roju Perseidów, które w języku potocznym określa się mianem „spadających gwiazd”. To coroczne wydarzenie przyciąga uwagę wielu pasjonatów astronomii.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Tegoroczne warunki do obserwacji nocnego nieba są wyjątkowo sprzyjające pod względem oświetlenia. Księżyc znajduje się bowiem w nowiu, dzięki czemu jego blask nie będzie przeszkadzał w wypatrywaniu rozbłysków na nieboskłonie.

Sam rój Perseidów wykazuje aktywność przez dłuższy czas, przypadający na okres od 17 lipca do 24 sierpnia. Jednak to właśnie w noc maksimum, czyli 12 sierpnia, częstotliwość występowania zjawisk jest najwyższa i sięga do 100 przelotów w ciągu jednej godziny.

W trakcie trwania maksimum radiant tego roju przemieszcza się i znajduje się na tle konstelacji Perseusza. Aby móc w pełni cieszyć się tym widowiskiem i dostrzec jak największą liczbę meteorów, warto wybrać miejsce jak najbardziej zaciemnione, oddalone od miejskich lamp ulicznych.

Główną i w zasadzie jedyną istotną przeszkodą w przeprowadzeniu udanych obserwacji mogą okazać się chmury zasłaniające niebo. W przypadku bezchmurnej pogody dostrzegalne będą nie tylko najjaśniejsze obiekty, ale również te o mniejszej intensywności świecenia.

Czym tak naprawdę są spadające gwiazdy?

Warto wyjaśnić, czym w rzeczywistości są obiekty potocznie nazywane „spadającymi gwiazdami”. Wbrew obiegowej nazwie meteory nie mają nic wspólnego z rzeczywistymi gwiazdami. Widoczne na niebie zjawisko jest w istocie efektem świetlnym powstałym na skutek przelotu drobnej skały z kosmosu, czyli meteoroidu, przez atmosferę Ziemi.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

W zdecydowanej większości przypadków taka kosmiczna drobina ulega całkowitemu zniszczeniu i spaleniu w atmosferze, nie docierając w ogóle do powierzchni naszej planety. Jeżeli jednak drobina jest odpowiednio większa i przetrwa przejście przez gęste warstwy atmosferyczne, uderza w ciało niebieskie jako meteoryt. W miejscu takiego uderzenia może powstać krater, a w jego sąsiedztwie odnajdywane są niekiedy odłamki skalne.

Choć pojedyncze meteory pojawiają się na nieboskłonie w sposób całkowicie losowy przez cały rok, astronomowie wyróżniają ich szczególne zgrupowania widoczne w ściśle określonych przedziałach czasowych. Zgrupowania te noszą nazwę rojów meteorów.

Gdyby wirtualnie przedłużyć trasy przelotu poszczególnych meteorów należących do danego roju, sprawiają one wrażenie, jakby wybiegały z jednego punktu na niebie. Punkt ten nazywany jest radiantem. Nazwy poszczególnych rojów meteorów tworzy się bezpośrednio od nazw gwiazdozbiorów, na których tle zlokalizowane są ich radianty.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px