global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Ekstremalny skwar nie potrwa długo. Wiemy, kiedy nadejdzie wyraźne ochłodzenie

TYLKO NA
projekt-bez-nazwy-22
Pierwsze dni tygodnia przyniosą kulminację fali upałów z temperaturami sięgającymi niemal 40 st. C, po czym pod koniec tygodnia czeka nas mocne, choć krótkotrwałe ochłodzenie (fot. Shutterstock / IMGW)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

– Obecna sytuacja wynika z napływu zwrotnikowego powietrza z południa Europy oraz północnej Afryki. Ten tzw. język ciepła wdziera się nad Polskę przez basen Morza Śródziemnego – tłumaczy najnowszą falę upałów synoptyk Ewa Łapińska w rozmowie z Zero.pl. Ekspertka wylicza miasta, w których sytuacja może być najtrudniejsza oraz prognozuje, jak długo utrzyma się ekstremalna pogoda.

  • Rekordowy upał sięgnie prawie 40 st. C: Apogeum fali gorąca nastąpi w środę. Słupki rtęci w centrum oraz na południu kraju pokażą wtedy od 37 do 38 st. C.
  • Niebezpieczeństwo w miejskich wyspach ciepła: Najgorzej będzie m.in. we Wrocławiu, Krakowie czy Warszawie. Przez betonową zabudowę temperatura odczuwalna przekroczy tam 40 st. C.
  • Dynamiczne zmiany od nocy ze środy na czwartek: Nad Polskę nadejdzie strefa gwałtownych burz z ulewami oraz wiatrem. Front przemieści się od północy w głąb kraju.

Brak tego systemu kosztuje życie 28 osób rocznie. Na 112 używają przestarzałej technologii

Przed nami tydzień o ogromnej dynamice w pogodzie. Pierwsze dni przyniosą kulminację fali upałów z temperaturami sięgającymi niemal 40 st. C, po czym pod koniec tygodnia czeka nas mocne, choć krótkotrwałe ochłodzenie.

Już w poniedziałek w południowej części Polski obowiązują ostrzeżenia IMGW przed upałem. W większości wydano alerty II stopnia, jednak część województw małopolskiego i podkarpackiego objęto ostrzeżeniem III stopnia. W południowych powiatach obu regionów obowiązują także alerty przed burzami.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Fala upałów, a potem nagła zmiana

W kolejnych dniach lepiej nie będzie, a początek tygodnia upłynie pod znakiem narastającego skwaru. We wtorek termometry w większości kraju wskażą od 29 do 36 st. C., a najchłodniej będzie na wybrzeżu (22–27 st.).

Apogeum fali gorąca nastąpi w środę, gdy niemal w całej Polsce słupki rtęci przekroczą 30 st. C, a na południu i w centrum sięgną ekstremalnych 37–38 kresek.

W czwartek upał utrzyma się jeszcze na wschodzie i w centrum (do 37 st.), podczas gdy od zachodu temperatury zaczną spadać do 28 st.

Piątek i sobota przyniosą drastyczną zmianę. W piątek temperatury w całym kraju spadną do 18–26 st. C., a w sobotę wartości wyniosą od 17 st. w rejonach górskich do maksymalnie 27 st. na zachodzie. W niedzielę natomiast od zachodu szybko powróci upalna aura z wartościami sięgającymi 34 st. C.

Niebezpieczna fala gorąca

Synoptyk IMGW-PIB Ewa Łapińska potwierdza w rozmowie z Zero.pl, że najbliższe dni przyniosą nasilenie fali upałów. – W związku z tym wydane ostrzeżenia meteorologiczne mogą zostać rozszerzone i podniesione do drugiego oraz trzeciego stopnia – zapowiada.

I zwraca uwagę, że może być niebezpiecznie: – Szczyt upałów nastąpi w środę na południu Polski, gdzie temperatura osiągnie 38–39 st. C. W gęsto zabudowanych obszarach miejskich temperatura odczuwalna może przekroczyć nawet 40 st. Będzie to kolejna niebezpieczna fala gorąca.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Tzw. język ciepła nad Polską

Skąd pochodzi kopuła ciepłego powietrzna, która zawisła nad Polską? – Obecna sytuacja wynika z napływu zwrotnikowego powietrza z południa Europy oraz północnej Afryki. Ten tzw. język ciepła wdziera się nad Polskę przez basen Morza Śródziemnego – tłumaczy synoptyk.

I podkreśla, że „ekstremalne warunki termiczne dotkną przede wszystkim duże aglomeracje o gęstej, betonowej zabudowie, ze szczególnym uwzględnieniem Polski południowej”.

Wśród miejskich wysp ciepła wymienia kilka miast. – Na najwyższe temperatury we wtorek i środę narażone będą m.in. Wrocław, Opole, Kraków, Łódź oraz Warszawa. Przebywanie na słońcu w tych miejscach będzie bardzo niebezpieczne, a temperatura odczuwalna przekroczy 40 st. – podkreśla.

REKLAMA
article/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Chwilowe ochłodzenie

W prognozach IMGW widać także, że ekstremalnym upałom będą towarzyszyć gwałtowne burze. – Wraz z napływem masy powietrza zwrotnikowego musimy liczyć się z dynamiczną zmianą pogody. Od nocy ze środy na czwartek, a następnie w czwartek, od północy w głąb kraju będzie przemieszczała się strefa gwałtownych burz z ulewnymi opadami deszczu oraz silnymi porywami wiatru – opisuje Łapińska.

I dodaje: – Wysokie temperatury, zwłaszcza na południu, utrzymają się do czwartku. W piątek – już po przejściu frontu – w całej Polsce odczujemy wyraźne ochłodzenie. Pogoda stanie się łagodniejsza, a temperatury spadną poniżej 30 st., oscylując wokół 25.–27. kreski.

Ochłodzenie nie potrwa jednak długo. – Po chłodniejszym piątku i sobocie, od niedzieli wysokie temperatury powrócą, głównie na zachodzie i południu kraju – zapowiada synoptyk.

Kolejne fale upałów

Jak długo potrwa kolejna fala upałów? Ekspertka zastrzega, że „należy spodziewać się dużej dynamiki”.

REKLAMA
article/x05Maksymalny rozmiar: 728px/90px

– Nie przewidujemy ciągłych, trwających po 4–5 dni fal ekstremalnych upałów, lecz raczej 2-3 dniowe okresy cieplejszej aury przedzielane lekkimi ochłodzeniami. Północ Polski pozostanie tradycyjnie nieco chłodniejsza, natomiast na południu temperatury będą regularnie przekraczać 30 st. – ocenia synoptyk IMGW-PIB.

Noce tropikalne

Łapińska zwraca uwagę na jeszcze jedno niebezpieczne zjawisko, z którym będziemy mieć do czynienia w kolejnych dniach.

– Najbliższe noce będą niezwykle wymagające ze względu na występowanie nocy tropikalnych, czyli takich, gdy temperatura minimalna nie spada poniżej 20 st. – ostrzega.

Czego konkretnie możemy się spodziewać?

  • Noc z poniedziałku na wtorek: Na południu i południowym wschodzie (np. Częstochowa, Kraków, Rzeszów) oraz w Warszawie temperatura wyniesie około 19–20 st.
  • Noc z wtorku na środę: Bardzo gorąca w niemal całym kraju. Wartości na poziomie 20–21°C utrzymają się wszędzie poza Pomorzem i Suwalszczyzną.
  • Noc ze środy na czwartek: Kontynuacja wysokich temperatur (powyżej 20°C) w większości regionów. Jedynie na wybrzeżu termometry wskażą 18–20°C.
  • Noc z czwartku na piątek: Upalna noc utrzyma się jeszcze na południowym wschodzie (powyżej 20°C). Na północy, po przejściu frontu, nastąpi ochłodzenie do 15–17°C.
REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px