global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

PiS składa wniosek do TK ws. edukacji zdrowotnej. Chce zablokować przepisy

wokandapix-classroom-2093744
PiS składa wniosek do TK ws. edukacji zdrowotnej. Chce zablokować przepisy. (fot. WOKANDAPIX / Pixabay)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Posłowie PiS zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących obowiązkowej edukacji zdrowotnej. Chcą uznania przepisów za niekonstytucyjne oraz wydania zabezpieczenia, które uniemożliwiłoby ich stosowanie od początku nowego roku szkolnego.

  • PiS kieruje do TK wniosek dotyczący obowiązkowej edukacji zdrowotnej.
  • Politycy chcą także zabezpieczenia, które miałoby wstrzymać stosowanie przepisów od 1 września.
  • MEN przypomina, że obowiązkowy stanie się cały przedmiot, z wyjątkiem modułu dotyczącego zdrowia seksualnego.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli we wtorek złożenie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów wprowadzających obowiązkową edukację zdrowotną od roku szkolnego 2026/2027. Zaskarżone mają zostać również regulacje dotyczące modułu poświęconego wiedzy o zdrowiu seksualnym.

– Dzisiaj składamy wniosek do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów wprowadzających zarówno obowiązkowość edukacji zdrowotnej, jak i sposób traktowania tego komponentu edukacji dotyczącej zdrowia seksualnego – powiedział podczas konferencji prasowej przed siedzibą Trybunału wiceprezes PiS Przemysław Czarnek.

Politycy zapowiedzieli również złożenie wniosku o zabezpieczenie, które – w ich ocenie – powinno uniemożliwić stosowanie zaskarżonych przepisów od 1 września. Jak argumentował Czarnek, do rozpoczęcia nowego roku szkolnego pozostało zaledwie kilka tygodni, dlatego liczy na szybką reakcję Trybunału.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Zarzuty wobec zmian wprowadzonych przez MEN

Przemysław Czarnek ocenił, że obowiązujące wcześniej wychowanie do życia w rodzinie opierało się na rozwiązaniach wynikających z Konstytucji, w tym z art. 18 dotyczącego ochrony małżeństwa, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa.

Zdaniem byłego ministra edukacji przepisy wprowadzające edukację zdrowotną naruszają te zasady. Polityk stwierdził, że nowy przedmiot zawiera – jak mówił – „komponent bardzo twardej, demoralizującej i deprawującej edukacji seksualnej”, który odchodzi od konstytucyjnej ochrony rodziny.

Podobne stanowisko przedstawiła posłanka PiS Joanna Borowiak. Jej zdaniem wychowanie do życia w rodzinie stawiało w centrum rodzinę opartą na małżeństwie kobiety i mężczyzny, natomiast edukacja zdrowotna – jak oceniła – zrównuje z nią także związki nieformalne i jednopłciowe. Według Borowiak obowiązkowy charakter przedmiotu ogranicza również prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem.

Senator PiS Anna Bogucka przekonywała z kolei, że tak istotne zmiany organizacyjne w systemie oświaty powinny być wprowadzane ustawą, a nie rozporządzeniem ministra. Jej zdaniem rozwiązania te powinny przejść pełną ścieżkę legislacyjną i zostać poddane debacie parlamentarnej.

Co zmieniają przepisy MEN?

Na początku kwietnia ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała, że od roku szkolnego 2026/2027 edukacja zdrowotna stanie się przedmiotem obowiązkowym. Wyjątkiem będzie moduł dotyczący wiedzy o zdrowiu seksualnym. O udziale ucznia w tej części zajęć będą decydowali rodzice, a w przypadku uczniów pełnoletnich – oni sami.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Edukacja zdrowotna zastąpiła wychowanie do życia w rodzinie w roku szkolnym 2025/2026 jako przedmiot nieobowiązkowy. Rodzice, którzy nie chcieli, aby ich dzieci uczestniczyły w zajęciach, składali pisemną rezygnację. Według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej, opublikowanych w listopadzie ubiegłego roku, w zajęciach uczestniczyło około 30 proc. uprawnionych uczniów.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px