global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Potrąciła sarnę i... wsadziła do samochodu. Zaskakujący finał wypadku

policja
Policjanci nie kryli zdziwienia (fot. Policja)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Nietypowy finał wypadku w rejonie Strzelec Opolskich. 45-letnia kobieta, która potrąciła sarnę, zamiast czekać na przyjazd służb, postanowiła zabrać dziką pasażerkę do samochodu i... pojechać z nią do pracy. Później tłumaczyła, że bardzo się śpieszyła.

  • Kobieta potrąciła sarnę w powiecie krapkowickim.
  • Zamiast czekać na służby, zabrała oszołomione zwierzę na fotel pasażera i pojechała do pracy.
  • Funkcjonariusze ze Strzelec Opolskich zastali zwierzę spokojnie leżące w aucie. Weterynarz potwierdził, że sarna nie odniosła poważnych obrażeń.

Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Strzelcach Opolskich, do zdarzenia doszło w poniedziałek rano na drodze w powiecie krapkowickim.

Strzały przed szkołą w centrum Warszawy. Policja szuka sprawcy

Potrącona sarna pojechała do... pracy

45-latka nie zdążyła wyhamować, gdy na jezdnię nagle wbiegła sarna. Kobieta widząc, że po zderzeniu sarna nadal żyje, postanowiła jej pomóc.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Spieszyła się jednak do pracy, dlatego sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót. 45-latka umieściła oszołomione zwierzę na przednim fotelu pasażera, starannie owinęła je kocem i ruszyła do pracy.

Morawiecki i Rokita o SAFE i kandydacie PiS na premiera. „Czarnek to konfederata”

Policjanci wezwali weterynarza

W międzyczasie zgłosiła sprawę policji, prosząc o interwencję już pod adresem swojego miejsca zatrudnienia.

Przybyli na parking policjanci ze Strzelec Opolskich nie kryli zaskoczenia. W kabinie auta, obok fotela kierowcy, zastali spokojnie leżącą sarnę. Wezwany na miejsce weterynarz zbadał zwierzę i stwierdził, że nie odniosło ono poważnych obrażeń.

Ofiary Epsteina były werbowane w Polsce? Prokuratura wszczęła śledztwo

Policja ostrzega przed takimi pomysłami

Eksperci ostrzegają, że przewożenie dzikich zwierząt w ten sposób wiąże się z ogromnym ryzykiem. Przestraszona sarna w każdej chwili mogła odzyskać siły i wpadając w panikę, doprowadzić do groźnego wypadku lub zranić kierującą.

Kobieta przyznała, że działała pod wpływem dużych emocji. Interwencja zakończyła się pouczeniem oraz apelem policji o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach prowadzących przez tereny leśne.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px