global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Dyrektorka najbardziej znanego OPS w Polsce odwołana ze stanowiska po naszych materiałach

TYLKO NA
artykul-1kategorii
Dyrektorka OPS w Świętochłowicach odwołana. (fot. Kanał Zero)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Po tym, jak ujawniliśmy bulwersujący sposób działania Moniki Szpoczek, dyrektorki Ośrodka Pomocy Społecznej w Świętochłowicach, kobieta złożyła rezygnację i została natychmiastowo odwołana ze stanowiska. Konsekwencje poniosą też inni pracownicy.

  • Władze Świętochłowic rozwiązały umowę z dyrektorką OPS Moniką Szpoczek po zapoznaniu się z wynikami kontroli, zapowiadając jednocześnie konkurs na jej następcę oraz dalsze konsekwencje wobec pracowników.
  • Sprawa ma związek z ujawnionymi przez nas poważnymi nieprawidłowościami w ośrodku, w tym dramatycznymi historiami Mirelli i Fabiana oraz bulwersującymi wiadomościami dyrektorki.
  • Kontrola wykazała szereg uchybień, co uruchomiło działania instytucji państwowych, jednak – jak podkreśla autorka reportaży Monika Krześniak – sprawa wciąż nie jest zakończona.

Monika Szpoczek nie jest już dyrektorką OPS 

Wiceprezydent Świętochłowic Tomasz Kaczmarek potwierdza nam, że urząd rozwiązał umowę z dyrektorką OPS.

– Po tym, jak zapoznaliśmy się z pełnym raportem, który dotyczy kontroli doraźnej przeprowadzonej przez urząd wojewódzki i po tym, jak pani dyrektor złożyła wyjaśnienia, nie pozostało nic innego jak tylko i wyłącznie rozwiązać umowę o pracę. I to się dziś stało – mówi.

Kaczmarek zapowiedział, że w piątek zbierze się zespół, który zorganizuje konkurs na nowego dyrektora placówki. Do czasu wyłonienia nowego zarządcy OPS będzie kierował dotychczasowy zastępca Moniki Szpoczek.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Kaczmarek zapowiada też utworzenie specjalnego gremium, które będzie badać przyczyny nieprawidłowości wskazanych w kontroli urzędu wojewódzkiego oraz który przedstawi działania naprawcze. 

Pytany, czy ktoś jeszcze poniesie konsekwencje, przyznaje, że tak właśnie będzie, bo raport nie pozostawia żadnych złudzeń. – Jeszcze musimy wyciągnąć konsekwencje w stosunku do pracowników. To będzie się dziać w najbliższym czasie – mówi.

Pytany, jaka była reakcja odwołanej dyrektor, mówi, że bezpośrednio z nią nie rozmawiał. Dodał, że „nie ma takiej informacji, żeby pani dyrektor w jakichś innych naszych placówkach miała się odnaleźć”.

Komunikat w tej sprawie wydało również biuro prezydenta miasta. „Pani Monika Szpoczek sprawująca do tej pory obowiązki dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej w Świętochłowicach złożyła dziś rezygnację z pełnionej funkcji. Rezygnacja została przyjęta przez Prezydenta Miasta Świętochłowice. Stosunek pracy został rozwiązany ze skutkiem natychmiastowym” – napisano w mediach społecznościowych. 

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Sprawa Mirelli i Fabiana

W ostatnich miesiącach Ośrodek Pomocy Społecznej w Świętochłowicach znalazł się w centrum uwagi opinii publicznej w całym kraju. To właśnie w obszarze jego działania doszło do dwóch tragedii.

Dziennikarze Kanału Zero i Zero.pl ujawnili wstrząsające historie 43-letniej Mirelli, przez 27 lat izolowanej przez rodzinę, oraz ośmioletniego Fabiana, który doświadczał przemocy w rodzinie zastępczej, nadzorowanej przez świętochłowicki OPS. 

W centrum kontrowersji znalazła się dyrektorka OPS w Świętochłowicach, Monika Szpoczek. Kobieta nie miała sobie nic do zarzucenia w sprawie pani Mirelli i uważała, że jako dyrektorka ośrodka działała właściwie. O sytuacji Fabiana dowiedziała się... z mediów.

RPO jest bezradny? Wiącek: To poczucie wpisane jest w istotę mojego urzędu

Nasi dziennikarze dotarli do wiadomości, w których Monika Szpoczek kpiła z ofiar przemocy znajdujących się pod jej opieką. Kobieta – jak wynika z tych wiadomości – udzielała porad studentom, w jaki sposób w przyszłości powinni unikać kontroli – m.in. co robić, żeby „do pracy nie dopier… się urząd wojewódzki”. Sama Szpoczek zaprzeczała tym doniesieniom, jednak autentyczność wiadomości została przez nas potwierdzona.

Sprawa wywołała rozbieżne reakcje. Uniwersytet Śląski – na którym Szpoczek uczy studentów podstaw pracy socjalnej – wszczął postępowanie wyjaśniające wobec swojej pracowniczki, natomiast prezydent Świętochłowic bronił dyrektorki, określając jej wypowiedzi jako „sarkazm”, który ma wynikać z wykonywanej przez wiele lat ciężkiej pracy.

REKLAMA
article/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Kanał Zero i Zero.pl dotarły również do niektórych pracowników ośrodka pomocy społecznej w Świętochłowicach. Część z nich utyskuje na atmosferę w ośrodku. Wiedzą, że dyrektorka źle się o nich wypowiada do studentów, a niekiedy wprost wskazuje, że będzie chciała wymienić kadrę na swoich podopiecznych z uczelni, gdy ci tylko ukończą studia.

Dziennikarka: Zawiódł system

Monika Krześniak, autorka reportaży o dramacie Mirelli mówi, jak w tej sprawie zawiódł system. Podkreśla, że dopiero po tym, jak sprawę nagłośnił Kanał Zero, doszło do interwencji na szczeblu władz samorządowych; po przedstawieniu nagrania (ukazującego przemoc wobec Mirelli) wiceprezydent Świętochłowic złożył zawiadomienia na policji, co uruchomiło dalsze procedury.

– Publikacja materiału przyniosła efekt, który, choć spóźniony, pokazuje siłę dziennikarskiej interwencji. Sprawą zainteresowały się instytucje centralne: Prokuratura Krajowa, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a także posłowie – mówi.

Podkreśla, że kluczową rolę odegrał jednak Śląski Urząd Wojewódzki, którego kontrola wykazała szereg poważnych nieprawidłowości w OPS. – Ich konsekwencją były decyzje personalne, w tym zwolnienie dyrektorki ośrodka Moniki Szpoczek oraz dalsze działania wobec innych pracowników – dodaje Krześniak.

REKLAMA
article/x05Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Sygnalistka z Dino została zwolniona. Wcześniej informowała o nieprawidłowościach

Stwierdza, że to jednak wciąż nie jest zakończenie tej historii. 31 marca br. odbędzie się rozprawa sądowa dotycząca przymusowego umieszczenia pani Mirelli w Domu Pomocy Społecznej.

– Pozostaje pytanie, które jako dziennikarka zadaję sobie nieustannie: ile jeszcze musi się wydarzyć, aby system zaczął działać wtedy, kiedy jest naprawdę potrzebny? – dodaje Krześniak.

Mówi, że mimo ujawnienia prawdy, udokumentowania przemocy i uruchomienia mechanizmów kontroli pozostaje w niej poczucie bezsilności, bo bohaterka tej historii wciąż przebywa w miejscu, które nigdy nie powinno być jej domem.

Źródło: Zero.pl
Filip Baczkura
Filip BaczkuraDziennikarz
Monika Krześniak
Monika KrześniakDziennikarka Kanału Zero
REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px