global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Tiger Woods straci prawo jazdy na pięć lat. Ale uniknie więzienia

Tiger Woods zawarł w środę ugodę z prokuraturą na Florydzie w sprawie marcowego wypadku samochodowego. Golfista straci prawo jazdy na pięć lat, ale uniknie więzienia.
Tiger Woods zawarł w środę ugodę z prokuraturą na Florydzie w sprawie marcowego wypadku samochodowego. Golfista straci prawo jazdy na pięć lat, ale uniknie więzienia. (fot. Tony Bowler / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Tiger Woods zawarł w środę ugodę z prokuraturą na Florydzie w sprawie marcowego wypadku samochodowego. Golfista straci prawo jazdy na pięć lat, ale uniknie więzienia. Sąd odstąpił od najpoważniejszego zarzutu prowadzenia pojazdu pod wpływem substancji odurzających.

  • Woods nie przyznał się formalnie do winy, lecz złożył wniosek „no-contest” (bez sprzeciwu), co sąd potraktował jak uznanie winy w sprawach o niebezpieczną i nieostrożną jazdę.
  • Sędzia zawiesił mu prawo jazdy na dwa razy po pięć lat (kary biegną równolegle) i nałożył ok. 1500 dol. grzywny, ostrzegając, że jakiekolwiek złamanie zakazu jazdy oznacza natychmiastowy powrót do aresztu.
  • Do wypadku doszło w marcu w pobliżu posiadłości golfisty na Jupiter Island; po zdarzeniu Woods wyjechał za granicę na leczenie, a prokuratura zrezygnowała z zarzutu prowadzenia pod wpływem substancji odurzających z powodu niewystarczających dowodów.

Tiger Woods zgodził się na pięcioletnie zawieszenie prawa jazdy w ramach ugody zawartej w środę z prokuraturą hrabstwa Martin na Florydzie. Amerykański golfista, który początkowo nie przyznawał się do winy, ostatecznie złożył wniosek o nieoponowanie wobec wszystkich zarzutów i został uznany winnym podczas rozprawy w sądzie w Martin County.

Sędzia Darren Steele zdecydował, że dwa pięcioletnie zawieszenia prawa jazdy – jedno za brawurową jazdę, drugie za jazdę nieostrożną – będą biegły równocześnie. Woods zapłaci też około 1500 dol. grzywny. Ugoda oznacza, że prokuratura wycofała się z poważniejszego zarzutu kierowania pojazdem pod wpływem substancji odurzających.

Sędzia jasno dał do zrozumienia, że nie będzie żadnej taryfy ulgowej – gdyby 50-letni sportowiec złamał zakaz i usiadł za kierownicą, natychmiast trafiłby do aresztu. Woods ma 30 dni na odwołanie się od wyroku w części dotyczącej wycofanego zarzutu prowadzenie pod wpływem środków odurzających.

Prokuratura tłumaczy decyzję

Prokurator okręgowy Thomas Bakkedahl powiedział dziennikarzom, że akceptuje wynik postępowania, i wyjaśnił trudności dowodowe w sprawie. Z uwagi na udokumentowaną tolerancję farmakologiczną Woodsa, wynikającą z wielu operacji pleców i kolana, trudno było jednoznacznie wykazać, że w chwili wypadku znajdował się pod wpływem hydrokodonu. Obaj toksykolodzy analizujący dowody uznali, że materiał dowodowy był niewystarczający, by potwierdzić odurzenie.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Bakkedahl odniósł się też do krytyki, że sława Woodsa mogła wpłynąć na łagodniejsze traktowanie sprawy, i zaapelował bezpośrednio do golfisty, przypominając, że jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy na świecie nie powinien w ogóle wsiadać za kierownicę – ktoś zawsze go rozpozna, niezależnie od stanu, w którym się znajdzie.

Na rozprawę Woods przyjechał na tylnym siedzeniu czarnego SUV-a w towarzystwie partnerki Vanessy Trump, byłej żony Donalda Trumpa Juniora (syna prezydenta USA). Golfista, ubrany w ciemny garnitur, nie odpowiadał na pytania reporterów przed budynkiem sądu.

Wypadek i leczenie za granicą

Do zdarzenia doszło w marcu, gdy Land Rover Woodsa dachował na dwupasmowej drodze niedaleko jego posiadłości na Jupiter Island. Golfista tłumaczył wówczas, że patrzył na telefon i nie zauważył zwalniającej przed nim ciężarówki. W wypadku nikt nie odniósł obrażeń. Według protokołu przyczyn prawdopodobnych, w kieszeni Woodsa znaleziono dwie tabletki hydrokodonu, a funkcjonariusze zauważyli u niego spowolnienie, silne pocenie się oraz przekrwione, zamglone oczy z mocno rozszerzonymi źrenicami.

Sędzia zgodził się wówczas, by Woods wyjechał poza Stany Zjednoczone na leczenie w kontrolowanych warunkach – sam golfista przekazał w marcowym oświadczeniu, że robi sobie przerwę, by skupić się na zdrowiu. W maju sąd przychylił się do wniosku prokuratury o wgląd w dokumentację dotyczącą przepisywanych mu leków, obejmującą okres od początku 2026 r. do dnia wypadku. W lipcu prokuratura uzyskała też dostęp do dokumentacji szpitalnej związanej z leczeniem po wypadku.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Kariera wciąż w cieniu problemów pozasportowych

Woods, uznawany za jednego z najwybitniejszych golfistów w historii, nie zagrał w oficjalnym turnieju od British Open w 2024 r. W dorobku ma 15 tytułów wielkoszlemowych – więcej zdobył jedynie Jack Nicklaus (18 tytyłów). Woods dzieli też rekord 82 zwycięstw na PGA Tour z Samem Sneadem.

Przez rekordowe 683 tygodnie zajmował pozycję lidera światowego rankingu i jako jedyny zawodnik utrzymywał jednocześnie wszystkie cztery tytuły wielkoszlemowe – osiągnięcie znane jako „Tiger Slam”.

Obejrzyj także:

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px