global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Tusk o ministrze spraw zagranicznych Węgier: „Co za hańba”. Szijjártó odpowiada

CPAC Hungary 2026 in Budapest
Szef MSZ Węgier Péter Szijjártó (fot. Zoltan Balogh / PAP / EPA)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Donald Tusk nie szczędzi gorzkich słów pod adresem węgierskiej dyplomacji, powołując się na doniesienia „The Washington Post” o ścisłej współpracy Pétera Szijjártó z Moskwą. Węgierski minister spraw zagranicznych miał przyznać się do przekazywania informacji Kremlowi.

  • „Co za hańba” – napisał Tusk o szefie węgierskiego MSZ, który miał przyznać się do informowania Kremla o rozmowach na szczycie UE.
  • „The Washington Post” ujawnił, że Szijjártó miał regularnie informować Siergieja Ławrowa o niejawnych obradach unijnych liderów.
  • Prezydent Karol Nawrocki spotkał się z Viktorem Orbánem, podkreślając historyczną przyjaźń polsko-węgierską, mimo trwającego impasu w relacjach Budapesztu z Brukselą.

Premier Donald Tusk w swoich mediach społecznościowych wrócił do tematu regularnych kontaktów węgierskiego polityka Petera Szijjártó z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem.

„Minister spraw zagranicznych Węgier potwierdził, że systematycznie informował Moskwę o tym, o czym przywódcy UE rozmawiali za zamkniętymi drzwiami. Co za hańba” – napisał Tusk.

Szef polskiego rządu skomentował w ten sposób wywiad, w którym Szijjártó przyznał, że Budapeszt konsultuje spotkania na forum Unii Europejskiej z Rosją, Turcją, Izraelem i Stanami Zjednoczonymi.

Węgierski polityk odpowiedział Tuskowi: „To kolejne kłamstwo. Dlaczego nadal wierzysz w fake newsy?”.

Szijjártó donosi do Ławrowa?

Po raz pierwszy szokujące doniesienia o Szijjártó pojawiły się w „The Washington Post”. Amerykański dziennik napisał, że minister spraw zagranicznych Węgier podczas swoich rozmów z Ławrowem relacjonował mu odbywające się za zamkniętymi drzwiami obrady na najwyższych szczeblach w Unii Europejskiej.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

„Wiadomość, że ludzie Orbána informują Moskwę o posiedzeniach Rady UE ze szczegółami, nie powinna nikogo dziwić. Od dawna mamy co do tego podejrzenia. To jeden z powodów, dla których zabieram głos tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne i mówię tylko tyle, ile potrzeba” – skomentował te doniesienia Donald Tusk.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px