global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

„Sprzeczny z konstytucją i ustawą”. Mecenas z Ordo Iuris o wyroku NSA

TYLKO NA
Nikodem Bernaciak
Adwokat Nikodem Bernaciak. (fot. Ordo Iuris)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Nie jesteśmy jeszcze pewni, czy powinniśmy traktować go jak wyrok. Po ewentualnym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego takiej wątpliwości już być nie powinno – mówi w rozmowie z Zero.pl adwokat Nikodem Bernaciak z instytutu Ordo Iuris. Prawnik skomentował piątkowy wyrok NSA dot. małżeństw jednopłciowych.

  • Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzję odmawiającą wpisania do polskiego rejestru małżeństwa jednopłciowego zawartego w 2018 r. w Berlinie przez dwóch Polaków, mimo że dotychczasowe przepisy nie przewidują uznawania takich związków.
  • W reakcji na orzeczenie, PiS zapowiedziało skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego.
  • Przedstawiciel Instytutu Ordo Iuris ocenił wyrok jako sprzeczny z konstytucją i Kodeksem rodzinnym oraz wynikający z presji prawa unijnego i orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE.

Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok stołecznego sądu administracyjnego oraz decyzję odmawiającą wpisania do rejestru stanu cywilnego małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą.

Sprawa dotyczyła dwóch Polaków, którzy w 2018 r. zawarli legalny związek małżeński w Berlinie i po powrocie do kraju wystąpili o jego uznanie poprzez transkrypcję aktu do polskiego rejestru. Wniosek został jednak odrzucony, ponieważ obowiązujące w Polsce przepisy nie przewidują możliwości zawierania ani uznawania małżeństw osób tej samej płci.

Sąd administracyjny pierwszej instancji podtrzymał tę interpretację, wskazując, że zarówno krajowe prawo, jak i konstytucja nie pozwalają na uznanie takiego związku w polskim porządku prawnym.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Prawnik z Ordo Iuris o wyroku NSA

O komentarz do wyroku NSA zwróciliśmy się do adwokata Nikodema Bernaciaka z instytutu Ordo Iuris.

Zero.pl: Jak pan ocenia piątkowy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego?

Ten wyrok jest konsekwencją procesów centralizacji Unii Europejskiej. Instytut Ordo Iuris ostrzegał przed tymi procesami, publikując w styczniu 2024 r. raport „Po co nam suwerenność?”. I w tym raporcie jeden z rozdziałów dotyczył właśnie spraw z zakresu prawa rodzinnego.

Podkreślaliśmy tam, że traktaty unijne przyznają państwom członkowskim prawo weta, jeżeli chodzi o wszelkie sprawy dotyczące prawa rodzinnego, w tym również transkrypcji zagranicznych aktów stanu cywilnego.

W tej właśnie sprawie takie prawo weta powinno być respektowane. To, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrokiem z 25 listopada 2025 r. narzucił Polsce – w swoim mniemaniu – taki obowiązek, to nie znaczy, że my musimy uznawać jako państwo polskie pierwszeństwo prawa unijnego w interpretacji TSUE nad naszą własną konstytucją.

Artykuł 18 konstytucji mówi jasno, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Lektura stenogramów posiedzeń Komisji Konstytucyjnej, która uchwalała w latach 90. ten właśnie przepis, jasno wskazuje na to, że intencją twórców konstytucji było właśnie to, żeby ten przepis zabezpieczał w przyszłości przed instytucjonalizacją związków jednopłciowych. To nie jest tylko mój pogląd czy jakiegoś innego interpretatora, ale właśnie intencja twórców konstytucji.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Co więcej, artykuł 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego również wyklucza nazywanie małżeństwem pary jednopłciowej. I teraz biorąc pod uwagę, że takie przepisy konstytucji i ustawy są jednoznaczne, to sąd administracyjny orzekł w sprzeczności z konstytucją i ustawą.

Zero.pl: Politycy Prawa i Sprawiedliwości już zapowiedzieli podjęcie działań w sprawie dzisiejszego wyroku.

Nas jako Instytut Ordo Iuris cieszy fakt, że tak błyskawicznie zareagowali przedstawiciele PiS, ogłaszając już dzisiaj, że będą składać wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie zakresowej niezgodności z konstytucją podstawy prawnej dzisiejszego wyroku.

REKLAMA
article/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Nie jesteśmy jeszcze pewni, czy powinniśmy traktować go jak wyrok. Natomiast myślę, że po ewentualnym orzeczeniu TK takiej wątpliwości już być nie powinno.

Natomiast jeżeli chodzi o stronę techniczną, to wykonanie tego wyroku NSA w terminie określonym przez NSA, czyli w terminie 30 dni, jest po prostu niemożliwe, ponieważ nie może się odbyć bez zmiany rozporządzenia o aktach stanu cywilnego.

Faktycznie taki projekt rządowy jest. On nosi numer MC37.

Instytut Ordo Iuris w styczniu zgłosił do niego swoje uwagi w procesie konsultacji publicznych organizowanych przez Ministerstwo Cyfryzacji, wskazując właśnie na sprzeczność tego typu regulacji z konstytucją i ustawami, a także z zasadami techniki prawodawczej.

Natomiast termin vacatio legis określony przez ministerstwo w tym projekcie to jest osiem miesięcy, a więc ośmiokrotnie więcej niż ten termin określony dzisiaj przez NSA. Zatem technicznie wykonanie tego wyroku – o ile minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski nie zdecyduje się na jakieś drastyczne przyspieszenie tego terminu – wejścia w życie tego rozporządzenia jest po prostu niemożliwe.

Zero.pl: Co – w pana ocenie – ten wyrok oznacza i co zwiastuje?

Dzisiejsze orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego jest wyrokiem, a nie uchwałą. To oznacza, że dotyczy tylko jednego urzędu stanu cywilnego. Urząd stanu cywilnego w Warszawie nie ma przełożenia na inne urzędy stanu cywilnego w Polsce. Tak więc jest to zaledwie pierwszy krok, który może, ale nie musi przeobrazić się w jakąś szerszą ofensywę legislacyjną.

REKLAMA
article/x05Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Aktywizm sędziowski w licznych państwach europejskich był już narzędziem forsowania tego typu zmian.

Tytułem przykładu można przywołać tutaj Hiszpanię, gdzie rząd wprowadzając związki jednopłciowe i zrównując je z małżeństwem, również spotkał się z przychylnością tamtejszego Trybunału Konstytucyjnego.

Hiszpański TK w 2012 r. orzekł, że mimo, iż w konstytucji jest zapisane prawo do zawarcia małżeństwa przez kobietę i mężczyznę, to nie znaczy to, że musi być ono zawarte pomiędzy kobietą a mężczyzną.

Więc tego typu karkołomne interpretacje często towarzyszą takim inicjatywom, takim ofensywom i w interesie państwa polskiego jest jak najszybsze rozstrzygnięcie tej kwestii przez Trybunał Konstytucyjny

REKLAMA
article/x06Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Zero.pl: Aktywista Bart Staszewski w mediach społecznościowych ogłosił swój pomysł na zalegalizowanie w Polsce małżeństw jednopłciowych zawartych poza granicami. „No to teraz zbieramy pary chętne na lot charterowy do Kopenhagi, ślub i pyk, transkrypcja w Polsce” – napisał na X. Takie próby będą podejmowane? Co się teraz będzie działo?

Myślę, że takie próby będą podejmowane, dlatego tak ważne jest ponowne przypomnienie o tym, że Polska wstępując do Unii Europejskiej w co najmniej kilku aktach w uchwale Sejmu czy w deklaracji interpretacyjnej do traktatu akcesyjnego zastrzegła sobie wyłączność, jeżeli chodzi o wszelkie sprawy związane z rodziną, z moralnością.

Jeżeli traktat z naszą deklaracją nie jest respektowany przez inne państwa członkowskie Unii Europejskiej, a także przez Trybunał Sprawiedliwości, to być może należałoby pomyśleć o modyfikacji naszych stosunków z Unią Europejską

Ordo Iuris przygotował w 2025 r. raport na ten temat pt. „Wielki Reset”. Zachęcamy wszystkich do jego lektury.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px