global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Afera wokół Rachonia. Policja zaprzecza wersji o zatrzymaniu

Michał Rachoń
Dyrektor programowy Telewizji Republika Michał Rachoń na CPAC Polska 2025. (fot. Darek Delmanowicz / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Relacja Telewizji Republika o zatrzymaniu dziennikarza Michała Rachonia przez służby nie znajduje potwierdzenia w ustaleniach policji. Funkcjonariusze mówią o interwencji i wylegitymowaniu w związku z nagrywaniem obiektu Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Policjanci prowadzą działania wyjaśniające dot. wykroczenia.

  • Kilka dni temu telewizja Republika poinformowała, że jej dziennikarz Michał Rachoń został zatrzymany podczas pracy przed siedzibą SKW.
  • Policja zaprzecza jednak, by dziennikarz został zatrzymany, wskazując jedynie na interwencję i wylegitymowanie w związku z nagrywaniem obiektu wojskowego kontrwywiadu.
  • Sprawa dotyczy możliwego wykroczenia związanego z zakazem fotografowania infrastruktury istotnej dla bezpieczeństwa państwa.

Rachoń zatrzymany?

17 marca Telewizja Republika zaalarmowała o tym, że policja i funkcjonariusze wojskowego kontrwywiadu zatrzymali dziennikarza i dyrektora programowego tej stacji Michała Rachonia. Do tego zdarzenia miało dojść przed siedzibą SKW przy ul. Oczki w Warszawie.

„Pilne! Skandal! SKW i policja osaczyły Michała Rachonia i chcą przejąć nagrania! Funkcjonariusze zatrzymali ekipę Telewizji Republika i próbują wymusić wydanie materiałów nagranych do najnowszego serialu dokumentalnego Zgoda” – pisała stacja na Facebooku.

Sam Rachoń informował na antenie, że poinformował wraz z ekipą funkcjonariuszy, iż nie ma zamiaru udostępniać służbom żadnych nagrań. – Jeżeli służby będą chciały w jakikolwiek sposób zwrócić się do TV Republika, to szefostwo podejmie decyzję, czy będziemy je pokazywać – mówił Rachoń.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Wysoki rangą funkcjonariusz SG zatrzymany. Chodzi o handel ludźmi

Podkreślał, że materiały są objęte tajemnicą dziennikarską i nie zostaną udostępnione służbom bez odpowiedniej procedury. Jednocześnie zaznaczył, że policjanci podczas interwencji zachowywali się spokojnie. Przyznał też, że na budynku SKW znajduje się napis informujący w kilku językach o zakazie nagrywania obiektu, ale bez podstawy prawnej. 

Policja komentuje

Stanowisko policji jest jednak jednoznaczne. Jak przekazała asp. Małgorzata Gębczyńska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa III, na miejscu doszło jedynie do interwencji, która została podjęta po zgłoszeniu od administratora budynku.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

„Funkcjonariusze na miejscu przeprowadzili czynności polegające na wylegitymowaniu osoby wskazanej przez administratora budynku jako osoby rejestrującej kamerą obiekt SKW. Podczas interwencji we wskazanym dniu i miejscu nie została zatrzymana żadna osoba. W przedmiotowej sprawie w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa III prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie” – poinformowała rzeczniczka w rozmowie z portalem gazeta.pl.

„To tylko fasada”. Byli wolontariusze DIOZ przerywają milczenie

Sprawa ma związek z obowiązującymi przepisami dotyczącymi ochrony infrastruktury krytycznej. Chodzi o art. 616a ustawy o obronie ojczyzny, który zakazuje fotografowania i nagrywania obiektów istotnych dla bezpieczeństwa państwa bez odpowiedniego zezwolenia.

Regulacje te zostały doprecyzowane w 2025 r. rozporządzeniem Ministerstwa Obrony Narodowej. Za złamanie tego zakazu przewidują one kary grzywny od 5 do 20 tys. zł lub areszt do 30 dni. Wprowadzenie przepisów uzasadniano rosnącą liczbą prób pozyskiwania informacji o infrastrukturze wojskowej i krytycznej.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px