
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w niedzielny wieczór rozmawiał telefonicznie z Donaldem Trumpem. Przywódcy zaplanowali spotkanie w Nowym Jorku.
„To spotkanie może wiele zmienić” – napisał Zełenski w mediach społecznościowych.
„Podziękowałem za wizytę Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera w Kijowie: omówiliśmy wtedy istotne kwestie, zobaczyli oni na własne oczy sytuację w Ukrainie. Droga do pokoju – to priorytet numer jeden” – dodał.
Co z łukiem triumfalnym? Donald Trump ma nowy pomysł
„Są pomysły dotyczące kroków deeskalacyjnych oraz fundamentalnych kwestii bezpieczeństwa – energetycznego, żywnościowego, ochrony życia ludzi. Pracujemy razem z amerykańskimi odpowiednikami i jesteśmy gotowi podejmować naprawdę poważne kroki” – dodał
Prezydent podziękował amerykańskiemu przywódcy za podpisanie ustawy Lindseya Grahama. „Wszyscy jesteśmy zgodni: pokój musi być. Dziękuję wszystkim, którzy są z Ukrainą! Dziękuję wszystkim, którzy pomagają!” – podsumował.
Ustawa Grahama – czym jest?
W piątek prezydent Trump podpisał ustawę o sankcjach na Rosję i cła na towary z państw należących do największych importerów rosyjskiej ropy naftowej i gazu. Ustawa daje prezydentowi uprawnienia do nałożenia ceł do 100 proc. m.in. na Chiny, Indie, Węgry czy Słowację.
Ustawa nazwana imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama – inicjatora tych wysiłków – kodyfikuje istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji i zachęca prezydenta do nałożenia kolejnych m.in. na „flotę cieni”. Przede wszystkim daje mu jednak nowe uprawnienia do nakładania ceł w wysokości do 100 proc. na państwa z pierwszej piątki największych importerów rosyjskiej ropy, gazu, oraz tych, które najbardziej umożliwiają jej omijanie restrykcji naftowych.
Jak NATO odpowie na atak Rosji? Wysoki rangą dowódca: „Sojusz jest gotowy”
Ustawa mówi o konieczności zastosowania sankcji i ceł w ciągu 30 dni, lecz w praktyce pozostawia prezydentowi dużą dowolność, jeśli chodzi o użycie lub odstąpienie od tych środków.
W poniedziałek agencja Interfax-Ukraina przekazała, że Zełenski planuje w dniach 21–23 września omówić w Nowym Jorku z prezydentem Trumpem kwestię rozejmu z Rosją na morzu i w sektorze energetycznym. Szczegóły spotkania prezydentów nie zostały jeszcze ostatecznie ustalone.
Moskwa zapowiada nasilenie ataków
Tego samego dnia ministerstwo obrony Rosji zapowiedziało nasilenie ataków rakietowych na Kijów, twierdząc, że odparło zmasowany ukraiński atak na Moskwę. Wcześniej Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy potwierdził przeprowadzenie skutecznego uderzenia w rafinerię w stolicy Rosji.
Drony nad Moskwą. Uszkodzona rafineria, w obwodzie moskiewskim zginęły dwie osoby
W komunikacie opublikowanym w niedzielę w serwisie Telegram rosyjski resort obrony zapowiedział, że rosyjska armia „będzie kontynuować i zintensyfikuje ataki bronią precyzyjną na obiekty wojskowe w Kijowie”.
Ministerstwo uzasadniło to rzekomymi ukraińskimi „atakami na obiekty cywilne” i zarzuciło Ukraińcom próbę „zerwania demokratycznych wyborów do Dumy Państwowej”, które odbywały się w Rosji w dniach 18-20 września.
Ukraina uderzyła w Moskwę
Według oświadczenia ukraińskiego Sztabu Generalnego w nocy z soboty na niedzielę Siły Obrony przeprowadziły precyzyjny atak na zakłady rafineryjne Gazpromnieft w dzielnicy Kapotnia w Moskwie. Na terenie obiektu wybuchł pożar o dużej skali, a trafione zostały kluczowe instalacje przetwórstwa ropy naftowej oraz izomeryzacji.
Wybory po rosyjsku. Dosypywanie głosów i sprzedaż warzyw. Nagrania
Strona rosyjska utrzymuje, że w ciągu ostatnich dwóch dni zestrzeliła nad swoim terytorium niemal 2 tys. dronów oraz rakiety manewrujące, które miały zmierzać m.in. w stronę regionu moskiewskiego. Informacje te nie zostały niezależnie potwierdzone.
Groźby rosyjskiego resortu obrony padły po kolejnej fali zmasowanych ataków na Ukrainę. Przez cały weekend Rosja ostrzeliwała terytorium Ukrainy, powodując ofiary śmiertelne i wielu rannych.