global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Żurek o Nawrockim. Straszy Trybunałem Stanu

Waldemar Żurek
Ziobro w USA. Jest reakcja Waldemara Żurka (fot. Piotr Polak / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

– Jak będzie doprowadzał do tak ostentacyjnego łamania konstytucji, to z czasem jak odbijemy te instytucje, które dbają o praworządność, może zostać postawiony przed Trybunałem Stanu – mówił w środę o prezydencie Karolu Nawrockim minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. – Będziemy łamać jego zapędy autorytarne. Mamy na to skuteczne sposoby – zapowiedział.

  • Waldemar Żurek stwierdził w środę, że Karol Nawrocki „chce bez zmiany konstytucji zmienić ustrój polski na prezydencki”. 
  • Odniósł się także do wtorkowego wyboru 15 sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa przez komisję sejmową, który próbował powstrzymać Trybunał Konstytucyjny. 
  • Minister zapowiedział, że jeśli prezydent nie będzie chciał z tego powodu uznawać nowego składu KRS, to polityk koalicji rządzącej „ma na to odpowiedni plan”.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek był w środę gościem TVN24. – Pan Nawrocki nie chciał robić nominacji oficerskich, nie chce nominować dyplomatów, nie chciał nominować sędziów. Chciał ingerować we wszystko, bo chce bez zmiany konstytucji zmienić ustrój polski na prezydencki – mówił. 

Czy koalicja przetrwa do końca kadencji? Polacy zabrali głos

Jak stwierdził, do zmiany konstytucji prezydent Nawrocki „musi mieć większość konstytucyjną”. – Więc my będziemy łamać jego zapędy autorytarne. Mamy na to skuteczne sposoby – kontynuował minister. 

Żurek: Mam odpowiedni plan

Sejmowa komisja sprawiedliwości wybrała we wtorek 15 sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. Nad tą listą Sejm głosować ma w piątek. Jeszcze przed głosowaniem komisji Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że procedurę wyboru członków należy wstrzymać z powodu wniosku posłów PiS, którzy zaskarżyli przepisy ustawy o KRS do TK. Politycy PiS z tego powodu nie wzięli udziału w głosowaniu nad listą. 

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Do tej sprawy i ewentualnej reakcji prezydenta Karola Nawrockiego odniósł się Waldemar Żurek. – Jeżeli to będzie szantaż, że on nie będzie uznawał tej Rady, to ja mam na to odpowiedni plan. Nasycimy system odpowiednią liczbą asystentów i referendarzy, i będziemy reformować wymiar sprawiedliwość i przetrzymamy czas kadencji pana Nawrockiego – mówił. 

PiS i kolejna wojna frakcji. Bielan miał pomóc Ziobrze

– Jak on będzie doprowadzał do tak ostentacyjnego łamania konstytucji, to z czasem jak odbijemy te instytucje, które dbają o praworządność, może zostać postawiony przed Trybunałem Stanu za łamanie konstytucji – kontynuował.

– Nie jesteśmy bezbronni na te jego działania i widzimy, że prezydent się zapętla. Spada mu popularność. Wpuścił się w straszne tarapaty za sprawa wetowania ustawy o kryptowalutach – stwierdził minister.

Wybory do KRS

11 maja skończyła się kadencja Krajowej Rady Sądownictwa. Część sędziowską tego organu, a więc 15 spośród 25 jej członków wybrał Sejm. Sposób wyboru tej piętnastki, ustalony za rządów PiS i będący powodem podważania legalności tego organu, nie zmienił się po przejęciu władzy przez obecną większość sejmową.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Ustawę wprowadzającą wybór 15 sędziów do KRS przez środowisko sędziowskie zawetował prezydent Karol Nawrocki. Wyboru zatem ponownie dokonuje niższa izba parlamentu.

Rządzący postanowili wdrożyć rozwiązanie, według którego kandydatów w prawyborach wskazali sami sędziowie. Sejm uwzględnił ich wyniki. 

Według obecnych przepisów, sejmowa komisja musiała dokonać wyboru 15 kandydatów spośród wszystkich zgłoszonych sędziów. Zgłoszono ich 60. Każdy klub mógł poprzeć do 9 kandydatów, zaś wśród wybranej ostatecznie piętnastki musieli znaleźć się przedstawiciele każdego z sejmowych klubów.

Czytaj więcej: Piebiak w KRS? Budka: Nie powinien być nawet sędzią

PiS i Konfederacja zgłosiły zatem po jednym kandydacie, mając niemal pewność, że właśnie te osoby zostaną ostatecznie wybrane i zasiądą w KRS. Ze strony Konfederacji jest to Łukasz Zawadzki – sędzia Sądu Okręgowego w Opolu, zaś PiS rekomendował wzbudzającego kontrowersje Łukasza Piebiaka, byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie tej partii.

Nazwisko Łukasza Piebiaka wzbudziło zainteresowanie mediów po tym, jak w 2019 r. Onet ujawnił tzw. aferę hejterską w Ministerstwie Sprawiedliwości. Piebiak miał brać udział w akcji oczerniania sędziów krytycznych wobec ówczesnej władzy. Podał się wtedy do dymisji z funkcji wiceministra w resorcie sprawiedliwości. Prokuratura chce mu postawić zarzuty, jednak na zniesienie jego immunitetu nie zgadza się Sąd Najwyższy. 

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px