global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Zwrot ws. Wołynia. Zełenski zapowiada przełomową decyzję

zelens
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. (fot. ZelenskyyUa / X)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział w piątek otwarcie archiwów Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczących „tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu” oraz zwiększenie liczby zezwoleń na poszukiwania i ekshumacje.

  • „Polska udzieliła Ukrainie znaczącego wsparcia po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji i jesteśmy za to wdzięczni” – napisał w mediach społecznościowych ukraiński prezydent.
  • Po tygodniach napiętych relacji z Warszawą Kijów zdecydował na zmianę tonu oraz optyki. Wołodymyr Zełenski zapowiedział podjęcie decyzji ws. wydania dodatkowej, znaczącej liczby zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. Dodatkowo otwarte zostaną wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dot. tragicznych wydarzeń na Wołyniu w XX wieku.
  • Do politycznej deklaracji prezydenta Ukrainy odniósł się premier Polski Donald Tusk.

Wpis ukraińskiego przywódcy pojawił się późnym piątkowym popołudniem w mediach społecznościowych.

„Przeprowadziłem naradę dotyczącą naszej polityki wobec Polski. (...) Uzgodniliśmy podjęcie kilku kluczowych działań. Po pierwsze: zostaną podjęte decyzje w obszarze dyplomacji. Po drugie: zostaną otwarte wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu” - przekazał Wołodymyr Zełenski.

Prezydent zaznaczył, że „zostaną podjęte decyzje w sprawie wydania dodatkowej, znaczącej liczby zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne, a wspólnie ze stroną polską musimy zapewnić większe możliwości prowadzenia takich działań”. 

Polityk przekonywał, że obrona niepodległości Ukrainy oznacza bezpośrednio wzmacnianie niepodległości Polski, a wyzwania bezpieczeństwa, przed którymi stoi dziś Europa, mogą zostać rozwiązane tylko poprzez współpracę.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Zełenski dziękuje Polsce: Wyraźnie wsparła Ukrainę

Zełenski podziękował także za dotychczasowy trud Polaków w pomaganie walczącej z Rosją Ukrainie. 

„Priorytety są oczywiste: wszyscy w Europie potrzebują dobrosąsiedzkich, równoprawnych i wzajemnie korzystnych relacji, budowanych na wzajemnym szacunku. Polska wyraźnie wsparła Ukrainę po rozpoczęciu pełnowymiarowej rosyjskiej inwazji i jesteśmy jej za to wdzięczni” - napisał.

Zapowiedź wydania przełomowych decyzji zapadła po naradzie z szefem ukraińskiego IPN. 

„Ołeksandr Ałfierow przygotuje i przedstawi kompleksowe propozycje, a ja zwrócę się do odpowiednich urzędników rządowych oraz odpowiedniej komisji Rady Najwyższej Ukrainy o rozważenie zwiększenia wsparcia finansowego i innego dla Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej” – przekazał Zełenski w sieci.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

W prezydenckim gabinecie pojawili się także m.in. p.o. szefa MSZ Andrij Sybiha oraz Kyryło Budanow, obecny szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy.

Tusk o deklaracji Zełenskiego: przyjmuję z satysfakcją i nadzieją

„Z satysfakcją i nadzieją przyjmuję słowa i decyzje Wołodymyra Zełenskiego, dotyczące relacji między naszymi państwami, które muszą być oparte na wzajemnym szacunku i prawdzie. Jesteśmy gotowi do poważnego i przyjaznego dialogu w sprawach, które nas łączą i tych, które nas dziś dzielą” – napisał w portalu X premier polskiego rządu.

Głos z rządu zabrał także szef MON stwierdzając, że „każda deklaracja przybliżająca do rozwiązania trudnych spraw między Polską i Ukrainą, zasługuje na uwagę”.

„Liczę, że zapowiedzi prezydenta Zełenskiego dotyczące otwarcia archiwów, ekshumacji i dialogu przerodzą się w konkrety. To kierunek, o który zabiegaliśmy” –Władysław Kosiniak-Kamysz.

Zmiana narracji w Kijowie pojawia się na niemal tydzień po kolejnej rocznicy tzw. krwawej niedzieli z 11 lipca 1943 r., kiedy oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na dziesiątki polskich miejscowości na Wołyniu.

Łącznie od lutego 1943 r. do wiosny 1945 roku na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło, według badaczy, ponad 100 tys. Polaków. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

REKLAMA
article/x04Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Kontrowersyjny ruch Kijowa. Zełenski stracił polski order

Przypomnijmy: kwestia ekshumacji ofiar Wołynia, a także gloryfikacji ukraińskich zbrodniarzy powróciła pod koniec maja. Wtedy to Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek sił zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak wskazał, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Decyzja Kijowa spotkała się z krytyczną reakcją polskich polityków, a prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Zełenskiemu najwyższego państwowego odznaczenia – Orderu Orła Białego.

– Decyzja ta nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu. Nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa. Wspieraliśmy i wspieramy Ukrainę, ponieważ wiemy, że rosyjska agresja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy. W tej ocenie nic się nie zmieniło – przekonywał w połowie czerwca polski prezydent.

Kilkanaście godzin później – według informacji przekazanych przez stronę polską – ukraiński prezydent odesłał odznaczenie do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej. W geście solidarności z Zełenskim polskie odznaczenia zwrócili również trzej byli prezydenci Ukrainy, a także przedstawiciele obecnych władz w Kijowie, w tym szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow i minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha.

REKLAMA
article/x05Maksymalny rozmiar: 728px/90px

8 lipca na marginesie szczytu NATO w Ankarze prezydent Karol Nawrocki rozmawiał z prezydentem Ukrainy. Nawrocki powiedział po spotkaniu, że zarówno Polska, jak i Ukraina patrzą w tym samym kierunku, jeśli chodzi o zagrożenia dla niepodległości - dla obu państw Rosja „pozostaje głównym zagrożeniem”. Dodał jednocześnie, że podczas rozmowy nie udało się „rozwiązać kwestii historycznych”. – Też nie przystępowaliśmy z taką nadzieją, że uda się wszystkie kwestie rozwiązać – zaznaczył.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px