global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Mężczyzna wtargnął do rezydencji Trumpa. Zginął na miejscu

Ochrona przy wjeździe do należącej do Donalda Trumpa posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie
Ochrona przy wjeździe do należącej do Donalda Trumpa posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie (fot. Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Na terenie należącej do prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie doszło do strzelaniny. Uzbrojony mężczyzna wtargnął na teren rezydencji. Natychmiast został zneutralizowany przez agentów Secret Service.

  • Strzelanina na terenie posiadłości Donalda Trumpa Mar-a-Lago na Florydzie. Uzbrojony mężczyzna wtargnął na teren i został zneutralizowany przez agentów na miejscu.
  • Do incydentu doszło ok. godz. 1 czasu lokalnego przy północnej bramie posiadłości. Mężczyzna miał trzymać przedmiot przypominający strzelbę oraz kanister z paliwem.
  • Gdy nakazano mu rzucić broń, przyjął pozycję strzelecką. Policjant i dwóch agentów Secret Service otworzyło ogień. Napastnik zginął na miejscu. W chwili zdarzenia prezydent przebywał w Waszyngtonie.

Do incydentu doszło ok godz. 1 czasu lokalnego. Jak poinformowały amerykańskie służby, mężczyzna dokonał „nieautoryzowanego wjazdu” na teren posiadłości.

Według przekazanych przez agencję Reutera informacji intruz miał około dwudziestu kilku lat i pochodził z Karoliny Północnej, a jego zaginięcie kilka dni wcześniej zgłosiła rodzina. Służby nie potwierdziły tych doniesień.

Secret Service przekazało, że „mężczyzna został zauważony przy północnej bramie posiadłości Mar-a-Lago, trzymając coś, co wyglądało jak strzelba i kanister z paliwem”. Rzecznik FBI Brett Skiles poinformował, że „gdy agenci nakazali mężczyźnie rzucić broń, ten uniósł ją do pozycji strzeleckiej”.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Mężczyzna przyjął pozycję strzelecką. Agenci otworzyli ogień

Podobną relację przedstawił szeryf hrabstwa Palm Beach Rick Bradshaw. – Napotkali białego mężczyznę z kanistrem i strzelbą. Rozkazano mu porzucić ekwipunek, który miał z sobą. Odłożył kanister, podniósł broń i przyjął pozycję strzelecką – relacjonował Bradshaw.

– W tym momencie policjant i dwóch agentów Secret Service otworzyli ogień i zneutralizowali zagrożenie. Zginął na miejscu – dodał.

Szeryf przekazał również, że nie ustalono jeszcze, czy broń była naładowana. Służby podkreślają, że żaden z funkcjonariuszy nie odniósł obrażeń.

Donald Trump przebywał w Waszyngtonie. Biały Dom wydał oświadczenie

W momencie zdarzenia Donald Trump oraz Melania Trump przebywali w Białym Domu. Secret Service poinformowało, że na terenie Mar-a-Lago nie było osób objętych ochroną.

Biały Dom w oświadczeniu wskazał, że „incydent, w tym przeszłość, działania, potencjalny motyw i użycie siły sprawcy, jest przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez FBI, US Secret Service i Biuro Szeryfa hrabstwa Palm Beach”.

FBI zaapelowało do mieszkańców o przekazywanie materiałów, które mogą pomóc w wyjaśnieniu okoliczności zdarzenia. Śledczy badają zarówno motyw działania intruza, jak i przebieg interwencji.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px