global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Chcą deportować 650 tys. ludzi z Wysp. Partia UK Reform liderem sondaży

Nigel Farage
Twórca partii UK Reform Nigel Farage (fot. Joshua Sukoff / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Wielka Brytania stoi na politycznym rozdrożu. Zmęczenie wieloletnimi rządami Partii Konserwatywnej i rozczarowanie działaniami Partii Pracy pcha Brytyjczyków w kierunku skrajnie prawicowej partii Reform UK. Jej poparcie oscyluje w okolicach 30 proc. Jest liderem sondaży. Przedsmakiem przed następnymi wyborami może być czwartkowe głosowanie uzupełniające w jednym z okręgów na południu kraju.

  • Reform UK jest liderem sondaży z poparciem ok. 28 proc. W październiku osiągnęła szczyt 35 proc., a obecnie utrzymuje pierwsze miejsce bez samodzielnej większości.
  • W wyborach uzupełniających w okręgu Gorton i Denton partia według badań ma 59 proc. szans na wygraną. To teren tradycyjnie sprzyjający laburzystom i pierwszy poważny test dla ugrupowania.
  • Partia zyskuje głównie kosztem konserwatystów. Przejście byłej minister spraw wewnętrznych Suelli Braverman symbolicznie wzmacnia Reform UK, ale rodzi też ryzyko utrwalenia wizerunku „przebranych” torysów.

Czwartkowe wybory uzupełniające w obejmującym część robotniczych dzielnic Manchesteru i jego przedmieścia okręgu Gorton i Denton mogą być pierwszym poważnym testem siły dla rosnącej partii Reform UK, a zarazem zapowiedzią przyszłej walki o władzę w Wielkiej Brytanii.

Ugrupowanie kierowane przez będącego bliskim sojusznikiem prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa antymigracyjnego polityk Nigela Farage’a ma – według wyliczeń pracowni Electoral Calculus – 59 proc. szans na zwycięstwo w miejscu, gdzie od lat górą byli laburzyści.

Reform UK, jeszcze w 2024 r. posiadająca zaledwie pięć mandatów w Izbie Gmin, od dziesięciu miesięcy prowadzi w sondażach ogólnokrajowych. Jej poparcie – po szczycie na poziomie 35 proc. w październiku – ustabilizowało się obecnie na około 28 proc. Nadal daje jej to pierwsze miejsce, choć bez samodzielnej większości. Wzrost notowań partii odbywa się głównie kosztem konserwatystów.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Była minister dołącza do Reform UK. Może być wzmocnieniem, ale i utrudnieniem

Symboliczne dla rozwoju partii stało się niedawne opuszczenie na jej rzecz szeregów torysów przez słynącą ze skrajnych poglądów byłą minister spraw wewnętrznych Suellę Braverman. – Czuję, jakbym wróciła do domu – mówiła na jednym z wieców polityk.

Urodzona w Londynie w rodzinie imigrantów z Indii i określająca się jako „brytyjska Azjatka” ex-minister od lat prezentuje twarde stanowisko w sprawach migracji i tożsamości narodowej. W przeszłości opowiadała się m.in. za wysyłaniem osób ubiegających się o azyl do Rwandy. Jej przejście do Reform UK może być zarówno wzmocnieniem, jak i ryzykiem dla partii, która próbuje odciąć się od wizerunku „przebranych” konserwatystów.

Nie mniej stanowczo o migracji mówi sam Farage, który określa ją mianem „plagi”, a w swoich planach zapowiada „nadzwyczajną” masową deportację 650 tys. osób oraz przywrócenie porządku w „bezprawnej” Wielkiej Brytanii. Obiecuje również powołanie własnej jednostki na wzór amerykańskiego DOGE do głębokich cięć w administracji oraz rezygnację z celów redukcji emisji CO₂.

Reform UK idzie drogą Trumpa. Przed Partią Konserwatywną trudny test

Jak twierdzi w rozmowie z NBC News John Curtice z Uniwersytetu Strathclyde, historia wzrostu znaczenia Reform UK może być porównywana do fenomenu sukcesu wyborczego Trumpa. Elektorat partii to – jak wskazuje badacz – „bardzo silni” nacjonaliści, sceptyczni wobec imigracji, różnorodności kulturowej i zielonej transformacji. Wielu wyborców przyciąga także osobowość Farage’a, uznawanego za jednego z najbardziej sprawnych mówców na krajowej scenie politycznej.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Nastroje społeczne sprzyjają antyestablishmentowym ugrupowaniom. Realne płace stoją w miejscu od czasu kryzysu finansowego z 2008 r., a ponad dekada polityki oszczędnościowej doprowadziła do cięć budżetowych sięgających nawet 25 proc. i – co za tym idzie – znacznego pogorszenia jakości usług publicznych.

Badacze wskazują także na to, że Reform UK korzysta przede wszystkim z frustracji wobec Partii Pracy, rządzącej od 2024 r., oraz konserwatystów, którzy sprawowali władzę przez poprzednie 14 lat. Jednocześnie niemal połowa Brytyjczyków uważa to ugrupowanie za rasistowskie – wynika z badań YouGov. Kierownictwo partii odrzuca te oskarżenia i zaprzecza, by było ugrupowaniem skrajnie prawicowym.

Dla torysów sytuacja ma znacznie szerszy wymiar. – Partia Konserwatywna stoi w obliczu kryzysu egzystencjalnego. Celem Farage’a jest ich zastąpienie – ocenił Curtice. Czwartkowe głosowanie może pokazać, czy Reform UK ma rzeczywisty potencjał, by stać się główną siłą brytyjskiej prawicy i realnym pretendentem do władzy, czy też jej sufit poparcia okaże się zbyt niski.

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px