global/x103Maksymalny rozmiar: 0/0
REKLAMA
article/x01Maksymalny rozmiar: 1280px/180px

Spadkobiercy ofiar Holokaustu pozywają muzea w Pasadenie i Auschwitz. Chcą zwrotu dzieł

Spadkobiercy ofiar Holokaustu pozywają muzea w Pasadenie i Auschwitz. Chcą zwrotu dzieł
Spadkobiercy ofiar Holokaustu pozywają muzea w Pasadenie i Auschwitz. Chcą zwrotu dzieł. (fot. Associated Press/Gerard Vuilleumier / East News)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Spadkobiercy ofiar Holokaustu złożyli w Kalifornii dwa pozwy dotyczące dzieł sztuki zrabowanych przez nazistów. Prace znajdują się w muzeach w Pasadenie i Auschwitz. To pierwsze takie sprawy po wzmocnieniu przepisów. Obie placówki twierdzą, że mają legalny tytuł własności do spornych dzieł.

  • Jewish Federation of Greater Los Angeles domaga się od Norton Simon Museum „Adama i Ewy” Cranacha, a córki Dinah Gottliebovej Babbitt chcą zwrotu portretów wykonanych w Auschwitz.
  • Obie instytucje twierdzą, że mają legalny tytuł własności, a Muzeum Auschwitz przekonuje, że portrety są dokumentem zbrodni Mengelego.
  • Naziści przejęli w Europie ponad 600 tys. dzieł, a federacja część środków z odzyskanych prac przeznaczyłaby na pomoc ocalałym.

Nie pomylcie „Lalki”! Ekranizacje mogą namieszać uczniom w głowach

Spadkobiercy ofiar Holokaustu oraz ich przedstawiciele złożyli w Kalifornii dwa pozwy dotyczące dzieł sztuki zrabowanych przez nazistów. Prace znajdują się obecnie w muzeach w Pasadenie i Auschwitz.

Jak w sobotę poinformowała stacja CBS News, są to pierwsze sprawy wniesione po przyjęciu w Kalifornii i przez Kongres USA przepisów wzmacniających roszczenia dotyczące dzieł odebranych żydowskim rodzinom podczas II wojny światowej.

REKLAMA
article/x02Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Według CBS News w latach 1933–1945 nazistowski reżim przejął w Europie ponad 600 tys. dzieł sztuki należących do żydowskich rodzin, kolekcjonerów i muzeów. Wiele z nich pozostaje dziś w zbiorach prestiżowych instytucji na całym świecie.

Ostatnie „Kuce z Bronksu”. Koniec kultowej serii

Spór o „Adama i Ewę” Cranacha

Pierwszy pozew trafił do sądu w Los Angeles. Jewish Federation of Greater Los Angeles oraz jej przewodniczący Daniel Gryczman domagają się od Norton Simon Museum w Pasadenie zwrotu „Adama i Ewy”, dwóch obrazów Lucasa Cranacha Starszego z 1530 r.

Dzieła wywodzą się z kolekcji holendersko-żydowskiego marszanda Jacquesa Goudstikkera. Dzieła zostały zrabowane przez Hermanna Göringa, a po wojnie wielokrotnie zmieniały właścicieli.

Jedyna spadkobierczyni kolekcjonera, Marei von Saher, przekazała swoje prawa federacji. Prezes organizacji, rabin Noah Farkas, zapowiedział, że większość wpływów netto z odzyskanych dzieł zostałaby przeznaczona na pomoc około 2500 ocalałym z Holokaustu mieszkającym w rejonie Los Angeles.

Portrety wykonane na rozkaz Mengelego

Drugi pozew złożyły córki zmarłej Dinah Gottliebovej Babbitt, ocalałej z Holokaustu i byłej więźniarki Auschwitz. Żądają zwrotu akwarelowych portretów współwięźniów, które artystka została zmuszona namalować na polecenie Josefa Mengele.

REKLAMA
article/x03Maksymalny rozmiar: 728px/90px

Przedstawiciele obu muzeów utrzymują, że posiadają legalny tytuł własności do spornych dzieł i zamierzają nadal udostępniać je zwiedzającym.

Rzecznik Muzeum Auschwitz Paweł Sawicki powiedział CBS News, że portrety romskich więźniów powinny pozostać w zbiorach miejsca pamięci jako dokument zbrodniczych eksperymentów Mengelego. Jego zdaniem nie należy nazywać ich „sztuką zrabowaną przez nazistów”, ponieważ artystka wykonała je jako więźniarka i nie była ich właścicielką. Sawicki podkreślił, że portrety należą do nielicznych zachowanych świadectw działalności Mengelego, a utrata nawet niewielkiej części zbiorów oznaczałaby nieodwracalną stratę dla pamięci o ofiarach Auschwitz.

Obejrzyj także:

REKLAMA
article/x52Maksymalny rozmiar: 300px/250px